Ścieląc łóżko z leżącym w nim pacjentem z zaawansowanym otępieniem, który ma ograniczone możliwości poruszania się w obrębie łóżka, opiekun powinien
Najważniejsze w tej sytuacji jest bezpieczeństwo chorego, bo pacjent z zaawansowanym otępieniem może nie rozumieć poleceń, nagle zmienić pozycję albo odruchowo przesunąć się w stronę brzegu łóżka. Dlatego przed przejściem na lewą stronę łóżka trzeba podnieść barierkę po prawej stronie, czyli po tej stronie, która przez chwilę zostaje bez bezpośredniego nadzoru opiekuna. To jest zgodne z dobrą praktyką pielęgnacyjną: zabezpieczamy pacjenta przed upadkiem, a jednocześnie zostawiamy sobie dostęp do strony, przy której aktualnie pracujemy. W praktyce wygląda to tak, że chorego układa się na boku, zwija brudne prześcieradło pod jego plecy, podkłada czyste, zabezpiecza stronę opuszczaną z oczu barierką i dopiero wtedy przechodzi na drugą stronę łóżka. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, które wydają się drobiazgiem, ale realnie decydują o bezpieczeństwie. U pacjentów z otępieniem trzeba też mówić spokojnie, krótkimi komunikatami, obserwować mimikę i napięcie mięśni, nie wykonywać gwałtownych ruchów. Ważne są też ergonomia pracy, ochrona skóry przed otarciami, wygładzenie prześcieradła bez fałd oraz kontrola, czy pacjent po zakończeniu leży wygodnie i stabilnie.
Przy ścieleniu łóżka z pacjentem leżącym łatwo pomyśleć, że najważniejsze jest po prostu szybkie podłożenie prześcieradła i przytrzymanie chorego ręką. To jednak nie jest najlepszy sposób postępowania. Przytrzymywanie pacjenta podczas podkładania prześcieradła pod materac może być niewystarczające, a czasem wręcz niebezpieczne, zwłaszcza u osoby z zaawansowanym otępieniem. Taki pacjent może przestraszyć się dotyku, napiąć mięśnie, gwałtownie się odsunąć albo próbować wstać. Bezpieczniej jest odpowiednio ułożyć chorego, wykorzystać barierkę po stronie niekontrolowanej, pracować spokojnie i w razie potrzeby poprosić drugą osobę o pomoc. Samo trzymanie chorego nie zastępuje asekuracji i organizacji stanowiska pracy. Podniesienie barierek po obu stronach przed rozpoczęciem ścielenia też nie rozwiązuje problemu. Barierki są zabezpieczeniem, ale opiekun musi mieć dostęp do pacjenta, prześcieradła, podkładu i materaca. Jeśli obie strony są zablokowane, praca staje się mniej ergonomiczna, może wymuszać pochylanie się nad pacjentem i zwiększać ryzyko urazu pleców u opiekuna. Z mojego doświadczenia wynika, że właśnie takie drobne skróty potem powodują bałagan w technice. Zostawienie poduszek pod głową przez cały zabieg także nie jest zasadą uniwersalną. Poduszki mogą przeszkadzać w prawidłowym obracaniu pacjenta, utrudniać ocenę ułożenia ciała i powodować niekorzystne zgięcie szyi. Czasem trzeba je chwilowo wyjąć albo poprawić, oczywiście dbając o komfort i godność chorego. W tej czynności chodzi nie tylko o czystą pościel, ale też o profilaktykę upadków, odleżyn, otarć skóry i o spokojną komunikację z osobą, która przez otępienie nie zawsze rozumie, co się dzieje.