Do zakładu opiekuńczo-leczniczego został przyjęty pacjent leżący. W celu oceny ryzyka powstania odleżyn, należy zastosować skalę
Skala Norton jest właściwym narzędziem do oceny ryzyka powstania odleżyn u pacjenta leżącego, szczególnie w zakładzie opiekuńczo-leczniczym, gdzie chory często przebywa długo w łóżku i ma ograniczoną samodzielność. Skala ta ocenia kilka ważnych obszarów: stan fizyczny, stan psychiczny, aktywność, zdolność poruszania się oraz nietrzymanie moczu lub stolca. Im niższa punktacja, tym większe ryzyko odleżyn. W praktyce wynik skali Norton pomaga zaplanować konkretne działania: regularną zmianę pozycji, kontrolę skóry nad kością krzyżową, piętami i łopatkami, stosowanie materaca przeciwodleżynowego, dbanie o suchą pościel oraz obserwację odżywienia i nawodnienia. Moim zdaniem to jedna z tych skal, które naprawdę mają sens w codziennej pracy, bo szybko pokazują, na kogo trzeba zwrócić szczególną uwagę. Sama punktacja oczywiście nie wystarczy, trzeba jeszcze działać zgodnie z dobrą praktyką pielęgnacyjną i dokumentować obserwacje.
W tym pytaniu łatwo pomylić różne skale, bo wszystkie kojarzą się z oceną stanu pacjenta, ale każda służy do czegoś innego. Skala Barthel ocenia przede wszystkim samodzielność w podstawowych czynnościach życia codziennego, takich jak jedzenie, przemieszczanie się, korzystanie z toalety, ubieranie czy higiena. Niski wynik w Barthel może pośrednio sugerować, że pacjent jest mniej ruchomy i przez to bardziej narażony na odleżyny, ale to nadal nie jest skala przeznaczona bezpośrednio do oceny ryzyka odleżyn. Skala Glasgow służy do oceny poziomu świadomości, głównie po urazach, udarach albo w stanach neurologicznych. Ocenia reakcję wzrokową, słowną i ruchową, więc nie daje pełnej informacji o stanie skóry, wilgotności, aktywności czy mobilności w kontekście odleżyn. Skala Williamsa nie jest standardowym narzędziem używanym w opiece długoterminowej do oceny ryzyka powstania odleżyn, dlatego jej wybór wynika zwykle z zapamiętania samej nazwy, a nie z rozumienia zastosowania. W opiece nad pacjentem leżącym kluczowe jest dobranie skali do problemu klinicznego. Gdy pytanie dotyczy odleżyn, trzeba myśleć o ocenie ucisku, unieruchomienia, stanu skóry, nietrzymania moczu i stolca oraz ogólnej kondycji chorego. Do tego najlepiej pasuje Norton.