Wraz ze starzeniem się organizmu bardzo często następuje
Wraz z wiekiem bardzo często pojawia się pogorszenie odbioru tonów wysokich, czyli tzw. presbyacusis, po polsku niedosłuch starczy. Dotyczy to głównie wysokich częstotliwości, dlatego starsza osoba może słyszeć, że ktoś mówi, ale nie rozumie dokładnie słów, zwłaszcza spółgłosek takich jak s, sz, f, t. Moim zdaniem to ważny szczegół w pracy opiekuna, bo łatwo wtedy pomylić niedosłuch z brakiem współpracy albo otępieniem. W praktyce trzeba mówić wyraźnie, trochę wolniej, twarzą do podopiecznego, nie krzyczeć bez sensu, tylko obniżyć ton głosu i ograniczyć hałas w tle, np. wyłączyć telewizor. Dobrą praktyką jest też sprawdzanie, czy aparat słuchowy działa, czy ma baterię i czy wkładka jest czysta. W obserwacji stanu pacjenta należy odnotować trudności w komunikacji, prosić o konsultację laryngologiczną lub audiologiczną, jeśli problem się nasila, oraz dbać o bezpieczeństwo, bo osoba słabiej słysząca może nie usłyszeć dzwonka, alarmu czy polecenia podczas przemieszczania.
W procesie starzenia nie należy zakładać, że organizm po prostu poprawia swoje funkcje albo że wszystkie zmiany przebiegają w sposób korzystny. Ilość i jakość mazi stawowej zwykle nie zwiększa się w taki sposób, żeby poprawiać ruchomość stawów. Częściej obserwuje się sztywność, ból, mniejszą elastyczność tkanek, zużycie chrząstki stawowej i większe ryzyko zmian zwyrodnieniowych. Dlatego u osoby starszej ważna jest asekuracja przy wstawaniu, profilaktyka upadków, delikatna aktywizacja i obserwacja bólu przy ruchu. Pamięć krótkotrwała także nie poprawia się typowo z wiekiem. U wielu osób może pojawić się wolniejsze zapamiętywanie nowych informacji, trudność w koncentracji, a czasem objawy otępienne, choć oczywiście samo starzenie nie oznacza automatycznie choroby Alzheimera. Typowy błąd myślowy polega na tym, że mylimy doświadczenie życiowe i dobrą pamięć dawnych wydarzeń z poprawą pamięci świeżej. Również opis widzenia gorszego w oddali niż w bliży nie pasuje do najczęstszej zmiany starczej. Bardziej charakterystyczna jest prezbiopia, czyli starczowzroczność, gdy gorzej widzi się z bliska, np. przy czytaniu gazety czy dawkowaniu leków. Z mojego doświadczenia najlepiej zapamiętać to praktycznie: starsza osoba często prosi o głośniejsze, ale przede wszystkim wyraźniejsze mówienie, ma trudność z wysokimi tonami i może potrzebować okularów do czytania, a nie odwrotnie.