Podopiecznej, która pasjonuje się literaturą, przed chorobą tańczyła i śpiewała w amatorskim zespole ludowym, a przed dwoma tygodniami przebyła zabieg wszczepienia endoprotezy stawu biodrowego i uskarża się na nudę oraz bezczynność, należy zaproponować zajęcia terapeutyczne z zakresu
Najlepiej dobrać biblioterapię i muzykoterapię, bo te formy aktywizacji pasują jednocześnie do zainteresowań podopiecznej i do jej aktualnych ograniczeń po wszczepieniu endoprotezy stawu biodrowego. Skoro kobieta pasjonuje się literaturą, biblioterapia może obejmować wspólne czytanie, słuchanie audiobooków, rozmowę o książkach, prowadzenie prostego dziennika albo udział w małym klubie czytelniczym na oddziale. To nie jest tylko „zabijanie czasu”, ale metoda wspierająca nastrój, poczucie sensu i kontakt z innymi ludźmi. Muzykoterapia też jest trafna, bo przed chorobą śpiewała w zespole ludowym. Można zaproponować słuchanie znanych pieśni, wspólne nucenie, ćwiczenia oddechowe przy śpiewie czy rozmowę o dawnych występach. Moim zdaniem to bardzo praktyczne podejście, bo nie wymaga obciążania operowanego stawu. Po endoprotezie biodra, szczególnie po 2 tygodniach, trzeba uważać na zginanie biodra powyżej 90°, krzyżowanie nóg, rotację do wewnątrz i gwałtowne ruchy. Dobre praktyki w opiece mówią, żeby aktywizację planować indywidualnie, po ocenie stanu ogólnego, bólu, nudności, zmęczenia i zaleceń lekarza oraz fizjoterapeuty. Takie zajęcia pomagają zmniejszyć nudę i bezczynność, a jednocześnie są bezpieczne, realne do wykonania w łóżku lub fotelu i wspierają psychikę pacjentki.
W tej sytuacji łatwo zasugerować się tym, że podopieczna kiedyś tańczyła w zespole ludowym, ale to byłby zbyt szybki skrót myślowy. Choreoterapia, czyli terapia tańcem i ruchem, może być wartościowa u wielu osób, jednak 2 tygodnie po wszczepieniu endoprotezy stawu biodrowego nie jest to bezpieczny wybór jako podstawowa forma zajęć. Wczesny okres pooperacyjny wymaga przestrzegania zasad ochrony stawu: unikania nadmiernego zgięcia biodra, przywodzenia, krzyżowania kończyn, rotacji i ruchów gwałtownych. Taniec, nawet spokojny, może prowokować skręty tułowia, utratę równowagi i przeciążenie operowanej kończyny. Z mojego doświadczenia wynika, że właśnie takie „bo pacjentka lubiła tańczyć” bywa typową pułapką w testach. Trzeba patrzeć nie tylko na zainteresowania, ale też na aktualny stan zdrowia i przeciwwskazania. Hipoterapia również nie pasuje, mimo że jest ciekawą metodą rehabilitacyjno-terapeutyczną. Wymaga dosiadania konia, utrzymania równowagi, pracy miednicy i bioder, a po świeżej endoprotezie mogłoby to być po prostu ryzykowne. Ergoterapia, czyli terapia zajęciowa, ogólnie mogłaby pomagać w aktywizacji, np. przez proste prace manualne, trening samoobsługi czy ćwiczenie czynności dnia codziennego. Jednak zestawienie jej z choreoterapią znowu zawiera element ruchowy nieadekwatny na ten moment, a poza tym nie odpowiada tak dobrze na konkretne zainteresowania: literatura, śpiew i muzyka ludowa. Najtrafniejsze jest więc myślenie według zasady indywidualizacji i bezpieczeństwa: wybieramy takie zajęcia, które pacjentka lubi, ale które nie pogarszają jej stanu po operacji. Biblioterapia i muzykoterapia spełniają oba warunki, bo aktywizują emocjonalnie, poznawczo i społecznie, a jednocześnie nie wymagają obciążania świeżo operowanego stawu biodrowego.