Na oddziale urazowym przebywa pacjent unieruchomiony w łóżku z powodu złamania miednicy. Z której czynności powinien zrezygnować opiekun medyczny przy słaniu łóżka tego pacjenta?
W tej sytuacji opiekun powinien zrezygnować z obracania pacjenta na boki, bo złamanie miednicy to uraz, przy którym niekontrolowana rotacja tułowia i obręczy biodrowej może być po prostu niebezpieczna. Miednica jest dużą strukturą kostną, blisko przebiegają ważne naczynia krwionośne, nerwy i narządy jamy brzusznej oraz miednicy. Obracanie chorego bez wyraźnego zlecenia i bez odpowiedniego zabezpieczenia może nasilić ból, przemieścić odłamy kostne, zwiększyć krwawienie albo pogorszyć stan ogólny. Przy słaniu łóżka chorego z takim urazem stosuje się technikę jak najmniejszej mobilizacji: pracuje się delikatnie, najlepiej w dwie osoby, wygładza prześcieradło od dostępnej strony, używa podkładów i unika skręcania ciała pacjenta. Moim zdaniem to jest jeden z tych momentów, gdzie lepiej zrobić coś wolniej, ale bezpiecznie. Rozmowa z pacjentem, obserwacja bólu, napięcia mięśni i reakcji na dotyk są bardzo ważne. Dobre praktyki opiekuńcze mówią też o profilaktyce odleżyn, czyli prześcieradło powinno być naciągnięte, bez fałd i okruchów, ale nie kosztem gwałtownego obracania chorego. Higiena rąk przed zabiegiem oczywiście zostaje obowiązkowa, bo chroni pacjenta przed zakażeniami związanymi z opieką.
Przy tym pytaniu łatwo pomylić zwykłe słanie łóżka choremu leżącemu z postępowaniem przy pacjencie po poważnym urazie kostnym. Standardowo podczas zmiany bielizny pościelowej u osoby leżącej często obraca się pacjenta na bok, podsuwa prześcieradło, a potem zmienia stronę. Jednak złamanie miednicy zmienia zasady gry. Tu najważniejsze jest ograniczenie ruchów rotacyjnych i niepotrzebnego przemieszczania chorego, bo miednica może być niestabilna. Takie obracanie bez decyzji personelu medycznego i bez asekuracji może zwiększyć dolegliwości bólowe, a w skrajnej sytuacji doprowadzić do przemieszczenia odłamów lub powikłań naczyniowo-nerwowych. Z mojego doświadczenia uczniowie często wybierają odpowiedzi związane z rozmową albo myciem rąk, bo traktują je jako czynności dodatkowe, które można pominąć, gdy jest dużo pracy. To jest błędne myślenie. Rozmowa z pacjentem nie jest ozdobnikiem, tylko elementem bezpieczeństwa i komunikacji terapeutycznej. Trzeba powiedzieć, co robimy, poprosić o zgłaszanie bólu, obserwować lęk i napięcie. Umycie lub dezynfekcja rąk przed kontaktem z pacjentem i po nim to podstawowy standard profilaktyki zakażeń, więc z tego absolutnie się nie rezygnuje. Naciągnięcie prześcieradła też ma sens, bo fałdy materiału sprzyjają uciskowi, maceracji skóry i powstawaniu odleżyn. Oczywiście trzeba je wykonać ostrożnie, bez szarpania i bez skręcania ciała chorego. Najważniejsza zasada brzmi: przy urazie miednicy nie wykonujemy rutynowego obracania na boki, tylko dostosowujemy technikę słania łóżka do stanu pacjenta i zaleceń zespołu terapeutycznego.