Które zajęcia aktywizujące powinien zorganizować opiekun słabosłyszącej pacjentce w podeszłym wieku, która ma założony opatrunek gipsowy na dominującej kończynie górnej?
Gry planszowe są najlepszym wyborem, bo można je łatwo dostosować do ograniczeń pacjentki: niedosłuchu, wieku oraz unieruchomienia dominującej kończyny górnej w opatrunku gipsowym. Taka aktywność nie wymaga dużego wysiłku fizycznego ani precyzyjnych ruchów ręki, jak przy robótkach ręcznych. Opiekun może dobrać grę z dużymi elementami, prostymi zasadami i czytelnymi napisami, np. domino, memo, warcaby, chińczyk albo gry obrazkowe. Przy pacjentce słabosłyszącej ważne jest, żeby mówić wyraźnie, twarzą do niej, nie krzyczeć bez potrzeby i upewnić się, że zrozumiała zasady. Moim zdaniem to bardzo praktyczna forma aktywizacji, bo łączy trening poznawczy, kontakt społeczny i poprawę nastroju. Zgodnie z dobrymi praktykami opiekuńczymi zajęcia powinny być bezpieczne, adekwatne do stanu zdrowia, możliwości manualnych i psychofizycznych podopiecznej. Gry planszowe mogą też wspierać pamięć, koncentrację, orientację i poczucie sprawczości, a to u osoby starszej jest naprawdę ważne.
W tej sytuacji trzeba patrzeć nie tylko na to, czy zajęcie jest ogólnie aktywizujące, ale czy jest realnie bezpieczne i dopasowane do konkretnej pacjentki. Ćwiczenia w siłowni mogą wydawać się dobrym pomysłem, bo ruch jest ważny u osób starszych, jednak przy opatrunku gipsowym na dominującej kończynie górnej i w podeszłym wieku ryzyko przeciążenia, upadku albo uszkodzenia unieruchomionej kończyny jest zbyt duże. Taką aktywność powinien planować raczej fizjoterapeuta, po ocenie stanu ogólnego i zaleceń lekarskich, a nie opiekun samodzielnie w ramach organizacji czasu wolnego. Szydełkowanie też nie pasuje najlepiej, bo wymaga sprawnej, precyzyjnej pracy rąk, a szczególnie ręki dominującej. Pacjentka z gipsem mogłaby szybko się zniechęcić, odczuwać dyskomfort albo niepotrzebnie napinać kończynę. Słuchanie muzyki bywa relaksujące, ale u osoby słabosłyszącej nie jest optymalną formą aktywizacji, zwłaszcza jeśli niedosłuch utrudnia odbiór dźwięków. Typowy błąd polega tu na wybieraniu zajęcia „miłego” albo popularnego, bez analizy ograniczeń pacjenta. W opiece ważna jest indywidualizacja: oceniamy słuch, sprawność manualną, bezpieczeństwo, zmęczenie i możliwość kontaktu z innymi. Dlatego lepiej sprawdzają się gry planszowe, bo można je prowadzić spokojnie, z jasną komunikacją wzrokową i bez obciążania ręki w gipsie.