W planie opieki nad niesamodzielnym, leżącym podopiecznym z rozpoznanym problemem zaparć atonicznych należy uwzględnić między innymi podaż produktów z diety
W zaparciach atonicznych najważniejsze jest pobudzenie leniwej perystaltyki jelit, a nie dodatkowe ograniczanie pracy przewodu pokarmowego. Dlatego w planie opieki u leżącego, niesamodzielnego podopiecznego uwzględnia się dietę bogatoresztkową, czyli zawierającą więcej błonnika pokarmowego. Błonnik zwiększa objętość mas kałowych, wiąże wodę i mechanicznie drażni ścianę jelita, przez co ułatwia przesuwanie stolca. Praktycznie oznacza to np. pieczywo razowe, kasze gruboziarniste, warzywa, owoce, otręby, oczywiście jeśli nie ma przeciwwskazań lekarskich. Kompot z suszonych śliwek jest dobrym wyborem, bo śliwki zawierają błonnik i sorbitol, który działa łagodnie przeczyszczająco. Trzeba też pamiętać o płynach, bo sam błonnik bez odpowiedniego nawodnienia może wręcz nasilić zaparcie. Obserwacja wypróżnień to bardzo ważna część opieki: zapisuje się częstotliwość stolca, konsystencję, trudność oddawania, wzdęcia, ból brzucha i ewentualne ślady krwi. Z mojego doświadczenia najczęściej problem zaczyna się od tego, że pacjent mało pije, mało się rusza i wstydzi się zgłaszać potrzebę wypróżnienia. Dobra praktyka to zapewnienie intymności, spokojnego czasu, odpowiedniego ułożenia na basenie oraz szybkie zgłoszenie pielęgniarce dłuższego braku stolca lub objawów niepokojących.
W tym pytaniu łatwo pomylić zalecenia stosowane przy biegunkach albo stanach wymagających oszczędzania jelit z postępowaniem przy zaparciach atonicznych. Dieta ubogoresztkowa nie jest typowym wyborem przy zaparciach, ponieważ zawiera mało błonnika i zmniejsza objętość mas kałowych. Może być potrzebna w innych sytuacjach klinicznych, na przykład przy zaostrzeniach niektórych chorób przewodu pokarmowego, po zabiegach lub przed badaniami, ale u osoby z leniwą perystaltyką zwykle pogłębia problem. Samo podanie niegazowanych płynów jest korzystne, ale bez błonnika i obserwacji efektu nie rozwiązuje istoty zaparcia atonicznego. Z kolei gazowane napoje nie są standardowym sposobem leczenia zaparć u osoby leżącej. Mogą powodować wzdęcia, odbijanie, dyskomfort, a u części podopiecznych nawet nasilać uczucie pełności brzucha. Podawanie basenu o stałych porach dnia może być elementem treningu jelit i bywa pomocne, ale nie zastąpi właściwej diety, nawodnienia i oceny wypróżnień. Częsty błąd myślowy polega na uznaniu, że każda rutyna toaletowa wystarczy. Nie wystarczy, jeżeli stolec jest twardy i jelita pracują wolno. Kompot z czarnych jagód także nie pasuje do tej sytuacji, bo jagody, szczególnie suszone, mają działanie raczej zapierające i przeciwbiegunkowe dzięki zawartości garbników. Moim zdaniem warto zapamiętać prostą zasadę praktyczną: przy zaparciach atonicznych wspieramy perystaltykę błonnikiem, płynami, śliwkami, ruchem w miarę możliwości i dokładną obserwacją, a nie wybieramy produktów zapierających lub diety ubogiej w resztki pokarmowe.