Upadkowi pacjenta dorosłego, przenoszonego z łóżka na wózek do transportu w pozycji leżącej, należy przeciwdziałać
Ustalenie najkrótszej drogi przenoszenia pacjenta jest właściwe, bo im krótszy i lepiej zaplanowany tor przemieszczania, tym mniejsze ryzyko upadku, zsunięcia się pacjenta, przeciążenia opiekunów i utraty kontroli nad ciałem chorego. W praktyce chodzi o to, żeby przed rozpoczęciem transferu ustawić łóżko i wózek transportowy jak najbliżej siebie, najlepiej równolegle lub pod małym kątem, zablokować hamulce, usunąć przeszkody, przygotować prześcieradło ślizgowe albo podkład oraz uzgodniony sygnał do rozpoczęcia ruchu. Moim zdaniem to jest jedna z tych zasad, które wydają się banalne, a potem naprawdę decydują o bezpieczeństwie. Dobre praktyki w opiece mówią, że najpierw planujemy czynność, a dopiero potem ją wykonujemy. Pacjent w pozycji leżącej ma ograniczoną kontrolę nad swoim ciałem, więc nie powinien być przenoszony na dużą odległość ani przez nieprzygotowaną przestrzeń. Krótka droga transferu zmniejsza też siły tarcia i ścinania działające na skórę, co ma znaczenie przy profilaktyce odleżyn. Warto pamiętać: bezpieczeństwo to nie siła, tylko organizacja, stabilizacja i spokojna komunikacja z pacjentem.
Przy przenoszeniu dorosłego pacjenta z łóżka na wózek transportowy w pozycji leżącej łatwo pomylić bezpieczeństwo z samą liczbą osób albo z techniką podnoszenia fragmentów ciała. Zapewnienie dwóch opiekunek może być potrzebne, szczególnie gdy pacjent jest ciężki, niesamodzielny, po udarze albo nie współpracuje, ale sama liczba personelu nie rozwiązuje problemu upadku. Jeśli łóżko i wózek stoją daleko, hamulce nie są zablokowane, a droga transferu jest źle zaplanowana, nawet dwie osoby mogą stracić kontrolę nad pacjentem. To częsty błąd myślowy: więcej rąk równa się automatycznie bezpieczniej. Nie zawsze tak jest. Najpierw musi być organizacja stanowiska pracy. Unoszenie najpierw tułowia, a dopiero potem kończyn dolnych też nie jest dobrą zasadą przy transferze leżącego pacjenta. Takie działanie może spowodować skręcenie ciała, zsunięcie się miednicy, ból, a nawet uraz u osoby z niedowładem, po zabiegu operacyjnym czy z osłabionym napięciem mięśniowym. Ciało pacjenta powinno być przemieszczane możliwie stabilnie, w osi, z podparciem i z użyciem technik ograniczających tarcie. Również obniżanie łóżka poniżej wysokości wózka nie jest korzystne. Zwykle powierzchnie powinny być ustawione na zbliżonym poziomie, ewentualnie łóżko może być minimalnie wyżej, jeśli stosuje się przesuwanie, bo wtedy łatwiej kontrolować ruch i mniej obciąża się kręgosłup personelu. Z mojego doświadczenia najwięcej kłopotów bierze się z pośpiechu: ktoś zaczyna przenosić pacjenta, zanim przygotuje sprzęt i przestrzeń. A standard opieki jest prosty: plan, krótka droga, blokada kół, komunikacja i dopiero wykonanie transferu.