Pacjent ma założony cewnik Foleya do pęcherza moczowego. W zestawie do wymiany worka na mocz, oprócz miski nerkowatej, podkładu higienicznego, jednorazowego fartucha, gazika i płynu antyseptycznego, na tacy opiekun powinien umieścić:
W tym zestawie kluczowe są rękawiczki jednorazowe, pean oraz jałowy worek na mocz, bo wymiana worka przy cewniku Foleya to czynność, w której bardzo łatwo przenieść drobnoustroje do układu moczowego. Rękawiczki chronią pacjenta i opiekuna, ale trzeba pamiętać, że same rękawiczki nie zastępują higienicznej dezynfekcji rąk. Pean służy do czasowego zaciśnięcia drenu cewnika lub przewodu, żeby nie dopuścić do wycieku moczu i cofania się treści z worka w stronę pęcherza. To ma znaczenie praktyczne, bo cofanie moczu zwiększa ryzyko zakażenia dróg moczowych. Jałowy worek jest potrzebny dlatego, że układ cewnik–dren–worek powinien być traktowany jak układ zamknięty i możliwie czysty mikrobiologicznie. Moim zdaniem to jeden z tych drobiazgów, które w pracy opiekuna robią dużą różnicę: worek musi być jałowy, końcówki nie wolno dotykać palcami, miejsce połączenia trzeba odkazić, a worek po założeniu powinien wisieć poniżej poziomu pęcherza, ale nie leżeć na podłodze. Dobra praktyka to też obserwacja ilości, barwy i zapachu moczu oraz zgłoszenie niepokojących zmian personelowi pielęgniarskiemu.
Przy wymianie worka na mocz łatwo pomylić zwykłe przygotowanie stanowiska higienicznego z przygotowaniem do czynności, która wymaga zachowania zasad aseptyki. Sama miska, basen czy wiadro mogą kojarzyć się z wydalaniem i sprzątaniem, ale nie rozwiązują najważniejszego problemu, czyli zabezpieczenia jałowego połączenia między cewnikiem a workiem. Worek na mocz nie powinien być po prostu dowolnym workiem, tylko jałowym elementem układu odprowadzającego mocz. Jeśli użyje się sprzętu niejałowego albo dotknie końcówek połączeniowych, można wprowadzić bakterie w okolice cewnika, a stąd już prosta droga do zakażenia układu moczowego, zwłaszcza u osób starszych, leżących lub z obniżoną odpornością. Basen bywa potrzebny przy oddawaniu moczu lub stolca, ale pacjent z założonym cewnikiem Foleya odprowadza mocz do worka, więc basen nie jest elementem koniecznym do samej wymiany worka. Lignina, choć przydatna do osuszania czy ochrony przed zabrudzeniem, nie zastąpi gazika z antyseptykiem, rękawiczek ani narzędzia do zaciśnięcia drenu. Wiadro brzmi praktycznie, ale w tej procedurze jest raczej sygnałem złej organizacji i może zwiększać ryzyko kontaminacji otoczenia. Typowy błąd myślowy polega na tym, że skupiamy się na tym, gdzie spłynie mocz, a za mało na tym, jak utrzymać czystość mikrobiologiczną układu. Z mojego doświadczenia najbezpieczniej myśleć o cewniku jak o bezpośredniej drodze do pęcherza: wszystko, co dotyka połączenia, musi być przygotowane rozsądnie, czysto i zgodnie z procedurą.