Aktywizacja osób w wieku geriatrycznym to temat, o którym mówi się coraz częściej, zwłaszcza w kontekście starzenia się społeczeństwa. Chodzi w niej głównie o to, by osoby starsze jak najdłużej zachowały samodzielność, były aktywne oraz umiały radzić sobie z codziennymi wyzwaniami. Pomysł, żeby celem aktywizacji było angażowanie wolontariuszy i wyręczanie seniora w codziennych czynnościach, jest sprzeczny z podstawową ideą tego podejścia. W codziennej praktyce, zgodnie z zaleceniami takich organizacji jak WHO czy Polskiego Towarzystwa Gerontologicznego, podkreśla się, żeby nie zabierać osobom starszym samodzielności na rzecz biernej opieki. O wiele ważniejsze jest wspieranie ich w podejmowaniu własnych decyzji zdrowotnych, motywowanie do ruchu, nauka radzenia sobie ze stresem czy przekazywanie wiedzy na temat profilaktyki. Z mojego doświadczenia wynika, że jeśli seniorów zbyt często wyręcza się w prostych czynnościach, bardzo szybko tracą poczucie sprawczości i zaczynają wycofywać się z różnych aktywności. Dlatego tak ważne jest, by wolontariusze czy opiekunowie pełnili raczej rolę wspierającą niż zastępującą – mogą motywować, inspirować, czasem tylko pomóc, ale nie powinni przejmować codziennych obowiązków. To zgodne z nowoczesnymi trendami w geriatrii, które stawiają na aktywizację, a nie bierną opiekę.
Zagadnienie aktywizacji osób starszych bywa często mylone z szeroko pojętą opieką nad seniorami, jednak te pojęcia znacząco się różnią. W aktywizacji chodzi przede wszystkim o podtrzymywanie i wzmacnianie samodzielności, samodyscypliny oraz odpowiedzialności za własne zdrowie i życie. W praktyce, wszelkiego rodzaju działania edukacyjne dotyczące zachowań prozdrowotnych, profilaktyki, a także nauka radzenia sobie ze stresem są uznawane za fundament pracy z osobami w wieku geriatrycznym. To właśnie te elementy pozwalają osobom starszym lepiej zrozumieć swoje potrzeby, utrzymywać motywację do aktywności fizycznej oraz psychicznej, a także radzić sobie z trudnościami dnia codziennego. Typowym błędem jest przekonanie, że aktywizacja polega na wyręczaniu seniorów w podstawowych czynnościach życiowych poprzez zaangażowanie wolontariuszy do opieki. Takie podejście w rzeczywistości prowadzi często do tzw. bierności wyuczonej, czyli sytuacji, w której osoba starsza przestaje podejmować własne inicjatywy, bo czuje się niepotrzebna lub pozbawiona wpływu na własne życie. Branżowe standardy, np. publikacje Polskiego Towarzystwa Gerontologicznego oraz zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia, jasno wskazują, że nadmierna opieka i wyręczanie w codziennych czynnościach hamują aktywizację i mogą nawet przyspieszać procesy inwolucyjne. Aktywizować to nie znaczy opiekować się biernie, lecz zachęcać do samodzielności, rozwijania kompetencji i radzenia sobie z wyzwaniami we własnym tempie. Moim zdaniem warto pamiętać, że prawdziwa aktywizacja to inwestycja w jakość życia seniora, a nie tylko w wygodę jego codziennego funkcjonowania.