Korzystanie z kuli łokciowej przez osobę chorującą na reumatoidalne zapalenie stawów, szczególnie przy zmianach w kończynie dolnej, ma przede wszystkim za zadanie zmniejszyć ból oraz odciążyć zajęte stawy. To jest takie najważniejsze w praktyce – pacjent, używając kuli łokciowej, przenosi część ciężaru ciała na górną kończynę i w ten sposób mniej obciąża chorą nogę. Moim zdaniem to jest kluczowe, bo przy RZS stawy są osłabione, często bolesne i podatne na mikrourazy, a każde odciążenie to szansa na wolniejsze postępowanie zwyrodnienia. W fizjoterapii i opiece długoterminowej bardzo dba się o to, żeby nie dopuszczać do przeciążania już uszkodzonych struktur, tym bardziej że RZS często prowadzi do deformacji i ograniczenia ruchu. Kula łokciowa, w odróżnieniu od laski, zapewnia bardziej stabilne podparcie i umożliwia lepszą dystrybucję ciężaru, co jest potwierdzone w standardach opieki nad pacjentami reumatologicznymi. Często też widuję, że osoby, które zaczynają używać kuli prawidłowo, zgłaszają od razu mniejsze dolegliwości bólowe przy chodzeniu. Z mojego doświadczenia wynika, że odpowiednio dobrany sprzęt pomocniczy naprawdę robi różnicę i pozwala zachować większą samodzielność, co jest bardzo ważne dla jakości życia pacjentów z RZS. Warto pamiętać też, że takie wsparcie pomaga unikać wtórnych urazów i przeciążeń innych stawów.
Wielu osobom wydaje się, że głównym celem używania kuli łokciowej w reumatoidalnym zapaleniu stawów jest na przykład wzmocnienie stawów albo przyspieszenie uruchomienia mięśni po zabiegu, ale to raczej nie tak działa w praktyce rehabilitacyjnej. Kula łokciowa nie jest narzędziem do wzmacniania stawów – wręcz przeciwnie, chodzi o ich odciążenie i ochronę przed dalszymi uszkodzeniami. Przekonanie, że kula stabilizuje mięśnie szkieletowe lub stawy, jest trochę mylące, bo ona raczej pomaga utrzymać równowagę i zmniejszyć nacisk na chorą kończynę, a nie stabilizuje samych struktur anatomicznych. Oczywiście, poprawia się pewna stabilność chodu, ale nie o to tu chodzi w pierwszej kolejności. Podobnie, użycie kuli nie przyspiesza aktywacji mięśni po zabiegu – to jest raczej element programów rehabilitacyjnych, gdzie ćwiczenia i odpowiedni ruch mają pobudzić mięśnie. Kula jest wsparciem mechanicznym, które czasem nawet ogranicza pracę mięśni, bo przejmuje część ich funkcji. Moim zdaniem, często pojawia się taki błąd myślowy, że każdy sprzęt pomocniczy jest uniwersalnie dobry na wszystko – a to nieprawda. Kula łokciowa w przypadku RZS jest po prostu narzędziem zmniejszającym dolegliwości bólowe i chroniącym zajęte stawy przed przeciążeniem. Takie podejście znajduje potwierdzenie w wytycznych Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego oraz zaleceniach fizjoterapeutycznych. Jeżeli ktoś zbyt mocno liczy na efekt wzmacniający albo stymulujący mięśnie, może rozczarować się brakiem takiego działania. Warto pamiętać, że dobór sprzętu ortopedycznego zawsze powinien wynikać z faktycznych potrzeb pacjenta i konkretnego celu terapeutycznego, a nie z ogólnych wyobrażeń o jego funkcji.