Podopieczny z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim najczęściej jest w stanie samodzielnie wykonywać podstawowe czynności higieniczne. To wynika z tego, że jego rozumienie poleceń i ogólne funkcjonowanie społeczne są ograniczone tylko w niewielkim stopniu. Moim zdaniem, właśnie ten poziom niepełnosprawności pozwala na rozwijanie samodzielności, co jest bardzo istotne w codziennej opiece. W praktyce, osoby z lekkim stopniem mogą myć się, czesać, dbać o higienę jamy ustnej czy korzystać z toalety bez większego wsparcia, o ile zadania są dostosowane do ich możliwości. W branży opiekuńczej stosuje się zasadę aktywizacji podopiecznego – im więcej czynności wykona sam, tym lepiej dla jego samopoczucia i utrzymania sprawności. Takie podejście jest zgodne z wytycznymi WHO oraz standardami pracy opiekunów osób niesamodzielnych. Warto też pamiętać, że osoby z lekkim stopniem często uczęszczają do szkół, uczą się podstawowych umiejętności życiowych i mają kontakt z rówieśnikami, co także pozytywnie wpływa na ich poziom samodzielności. Oczywiście czasem pojawiają się trudności czy opory, ale przy odpowiednim wsparciu i motywacji można je przezwyciężyć. Właśnie dlatego tak ważne jest indywidualne podejście w ocenie możliwości każdej osoby.
Wiele osób zakłada, że niepełnosprawność ruchowa – jak niedowład połowy ciała albo porażenie dwukończynowe – automatycznie przekreśla szanse na samodzielność w zakresie higieny. To jednak nieco mylące, bo nie zawsze fizyczna przeszkoda oznacza całkowitą zależność od innych. Niemniej jednak, w praktyce osoby z takimi ograniczeniami ruchowymi zazwyczaj wymagają przynajmniej częściowej pomocy przy myciu, ubieraniu czy korzystaniu z łazienki. Branżowe standardy opieki, np. zalecenia Polskiego Towarzystwa Gerontologicznego albo WHO, jasno wskazują na konieczność wsparcia, zwłaszcza jeśli niedowład obejmuje kończyny dominujące lub powoduje znaczne ograniczenia siły i koordynacji. Moim zdaniem, nawet jeśli ktoś z niedowładem próbuje być samodzielny, to bezpieczeństwo staje się priorytetem – łatwo o upadki czy urazy przy próbie samodzielnej kąpieli lub przesiadania się. Z kolei osoba z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu głębokim nie tylko nie zrozumie instrukcji, ale też nie będzie świadoma potrzeby dbania o higienę. W praktyce jest całkowicie zależna od opiekuna. Bardzo często myślenie typu „ruchowo coś zrobi, więc się umyje” prowadzi do pomijania aspektu rozumienia i motywacji. Właśnie dlatego w branży podkreśla się, że samodzielność higieniczna najbardziej realna jest u osób z lekką niepełnosprawnością intelektualną – bo tu możliwości poznawcze są wystarczające, żeby zadbać o siebie choćby w podstawowym zakresie. Osoby z cięższymi deficytami intelektualnymi albo poważnymi zaburzeniami ruchowymi wymagają mniejszego lub większego wsparcia niemal w każdej czynności codziennej. Takie są też doświadczenia z pracy w placówkach opiekuńczych – trzeba zawsze oceniać indywidualnie, ale ogólnie te zasady się sprawdzają.