W przypadku starszego podopiecznego, który ma osłabioną koncentrację, pogorszenie nastroju oraz myśli samobójcze, zdecydowanie najwłaściwszym wyborem będzie psychiatra. Takie objawy bardzo często wskazują na zaburzenia psychiczne, np. depresję, zaburzenia lękowe czy otępienne, a psychiatra to specjalista przeszkolony właśnie w diagnostyce i leczeniu tych stanów. W praktyce klinicznej, zwłaszcza u osób starszych, zaburzenia nastroju i koncentracji bywają mylone z innymi chorobami, ale myśli samobójcze są jasnym sygnałem, że potrzebna jest profesjonalna pomoc psychiatryczna. To nie jest coś, co można zbagatelizować albo odkładać. Z mojego doświadczenia, im szybciej pacjent trafi do psychiatry, tym większe szanse na skuteczne wsparcie, leki lub psychoterapię. Takie postępowanie zaleca zarówno WHO, jak i polskie towarzystwa psychiatryczne. Dodatkowo, psychiatra może zdecydować o konieczności współpracy z innymi specjalistami, np. neurologiem czy psychologiem, ale to on przeprowadza ocenę ryzyka samobójstwa i wdraża odpowiednie leczenie. Często też osoby starsze wstydzą się mówić o tych objawach, dlatego warto być wyczulonym na takie sygnały i kierować do psychiatry, zanim dojdzie do tragedii. W praktyce domów opieki czy środowiska rodzinnego reagowanie na takie objawy zgodnie z dobrymi praktykami to klucz do bezpieczeństwa podopiecznych.
Wybór innego specjalisty niż psychiatra w przypadku starszej osoby z obniżoną koncentracją, pogorszeniem nastroju i myślami samobójczymi wynika najczęściej z przekonania, że objawy te mogą mieć podłoże somatyczne. To dość częsty błąd, zwłaszcza gdy zakładamy, że za wszystko odpowiada np. niedoczynność tarczycy (endokrynolog) albo zaburzenia neurologiczne. I jasne, endokrynolog czy neurolog mogą czasem znaleźć przyczynę takich objawów, ale kluczowe są tu myśli samobójcze – to typowy objaw depresji lub innych poważnych zaburzeń psychicznych, które leczy właśnie psychiatra. Pulmonolog zajmuje się układem oddechowym i jego schorzeniami, więc nie ma tu żadnego uzasadnienia, żeby kierować podopiecznego z zaburzeniami nastroju do tego specjalisty. Endokrynolodzy diagnozują choroby hormonalne, które rzeczywiście mogą powodować zmiany w samopoczuciu, ale nie są to stany bezpośrednio zagrażające życiu w kontekście myśli samobójczych – tu szybka pomoc psychiatryczna jest najważniejsza. Neurolog natomiast skupia się na chorobach układu nerwowego, takich jak udar, padaczka czy choroba Parkinsona. Objawy depresyjne mogą wystąpić przy niektórych schorzeniach neurologicznych, ale sam fakt pojawienia się myśli samobójczych wymaga natychmiastowej interwencji psychiatry. Moim zdaniem jednym z najczęstszych błędów jest przekładanie diagnostyki somatycznej ponad bezpieczeństwo psychiczne pacjenta – a to już niezgodne z aktualnymi zaleceniami klinicznymi i zdrowym rozsądkiem. Prawidłowa ścieżka to konsultacja psychiatryczna, a w razie potrzeby poszerzanie diagnostyki o innych specjalistów – nigdy odwrotnie. Takie podejście to standard w nowoczesnej opiece geriatrycznej i psychiatrii.