Wywiad środowiskowy to dokument, który naprawdę dobrze oddaje całościową sytuację rodzinną i społeczną podopiecznej. Moim zdaniem, to właśnie dzięki wywiadowi środowiskowemu opiekunowie, pracownicy socjalni czy pielęgniarki środowiskowe są w stanie zrozumieć, w jakich warunkach na co dzień żyje podopieczna i z jakimi trudnościami się boryka. W praktyce wywiad ten zawiera informacje o składzie rodziny, warunkach mieszkaniowych, relacjach między domownikami, źródłach utrzymania, a nawet o tym czy jest wsparcie sąsiedzkie. Takie dane są kluczowe, bo umożliwiają właściwe zaplanowanie pomocy, na przykład w zakresie opieki długoterminowej, pomocy społecznej czy wsparcia psychologicznego. Z mojego doświadczenia wynika, że często przychodząc do osoby, o której nie mamy wywiadu środowiskowego, można przeoczyć istotne potrzeby, które nie mają odzwierciedlenia w papierach medycznych czy urzędowych. Wywiad środowiskowy to też pewien standard w pracy socjalnej i opiece nad osobami starszymi – bez tego trudno mówić o indywidualnym podejściu do człowieka. Wielu specjalistów powtarza, że to narzędzie pozwala kompleksowo spojrzeć na sytuację życiową, nie tylko od strony zdrowia, ale też więzi i otoczenia społecznego.
Wiele osób zakłada, że wystarczy sięgnąć do dokumentacji medycznej albo do decyzji ZUS, aby poznać sytuację rodzinną i społeczną podopiecznej, ale takie założenie jest dosyć błędne. Dokumentacja medyczna skupia się na stanie zdrowia, diagnozach, przebiegu leczenia i zaleceniach lekarzy. Owszem, czasem pojawi się tam wzmianka o kimś z rodziny, ale to raczej jako opiekun medyczny czy osoba do kontaktu, a nie faktyczny obraz sytuacji domowej czy relacji społecznych. Decyzja ZUS o przyznaniu emerytury czy renty z kolei to typowy dokument formalny. Zawiera dane o uprawnieniu do świadczenia, wysokości świadczenia i czasem podstawowe dane osobowe, ale tam nie ma ani słowa o tym, kto z podopiecznym mieszka, jakie ma relacje rodzinne, czy otrzymuje wsparcie od bliskich. Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności dotyczy natomiast głównie stanu zdrowia w kontekście możliwości zatrudnienia, samodzielności i uprawnień do pomocy ze strony państwa. Nie ma tam rozbudowanego opisu warunków życia ani np. opisu struktury rodziny czy relacji społecznych. Z mojego doświadczenia wynika, że często te pomyłki wynikają z myślenia: „jakikolwiek dokument oficjalny wystarczy”. Tymczasem, dobra praktyka branżowa mówi jasno – tylko solidnie przeprowadzony wywiad środowiskowy daje rzetelny obraz sytuacji domowej i społecznej podopiecznego. Bez tego trudno rozpoznać realne potrzeby, bo żaden z tych dokumentów urzędowych czy medycznych nie zastąpi informacji zebranych podczas bezpośredniego kontaktu i obserwacji warunków życia.