Praca socjalna i poradnictwo to właśnie te dwa świadczenia, które – zgodnie z ustawą o pomocy społecznej – przysługują każdemu, niezależnie od wysokości dochodu. W praktyce oznacza to, że osoba albo rodzina nie musi nawet mieć żadnego dochodu albo może być bardzo dobrze sytuowana, a i tak ma pełne prawo skorzystać z tych świadczeń. To bardzo ważny element systemu pomocy społecznej, bo nie ogranicza się tylko do wsparcia finansowego, ale także daje możliwość uzyskania profesjonalnej pomocy w przezwyciężaniu trudności życiowych, planowaniu zmiany czy rozwoju własnych kompetencji. Przykładowo, ktoś może mieć chwilowe problemy rodzinne, ale jego sytuacja materialna jest stabilna – wtedy pracownik socjalny pomoże mu znaleźć rozwiązania, wskaże, gdzie uzyskać kolejne wsparcie albo jak uregulować pewne sprawy. Tak samo poradnictwo, np. psychologiczne czy prawne, jest dostępne dla każdego, bo problemy nie zawsze wynikają z braku pieniędzy. Moim zdaniem takie podejście odzwierciedla nowoczesny, całościowy model pomocy społecznej, gdzie nacisk kładzie się na podmiotowość osoby i jej realne potrzeby, a nie tylko na kryteria dochodowe. W wielu krajach europejskich to już standard, bo pozwala szybciej reagować i przeciwdziałać marginalizacji, zanim pojawią się głębsze kryzysy finansowe. Szczerze, nieraz widziałem w praktyce, jak dostępność pracy socjalnej niezależnie od statusu majątkowego pomaga ludziom wyjść na prostą, zanim sprawy się mocno skomplikują.
Zagadnienie świadczeń przysługujących niezależnie od dochodu bywa mylące, bo większość osób kojarzy pomoc społeczną głównie z pieniędzmi – zasiłkami czy dodatkami. W rzeczywistości jednak, zasiłek okresowy oraz stały to świadczenia pieniężne, których kluczowym warunkiem jest spełnienie kryterium dochodowego, zgodnie z art. 8 ustawy o pomocy społecznej. To znaczy, że jeśli ktoś zarabia powyżej określonego progu, nie otrzyma tych form wsparcia. Właśnie to rozróżnienie jest często pomijane, a przecież praca socjalna i poradnictwo są dostępne bez względu na sytuację finansową. Typowym błędem jest utożsamianie każdego świadczenia z pieniędzmi – tymczasem praca socjalna polega na wsparciu w rozwiązywaniu problemów życiowych, planowaniu zmian, motywowaniu, a poradnictwo to np. wsparcie prawne, psychologiczne czy rodzinne. W praktyce dobry pracownik socjalny potrafi często więcej zdziałać przez profesjonalną interwencję niż przez jednorazowy zasiłek, a osoba z problemami prawnymi czy przemocą w rodzinie nie zawsze potrzebuje wsparcia materialnego, tylko właśnie specjalistycznej porady. W branżowych standardach, szczególnie w nowoczesnych modelach pracy socjalnej, zwraca się uwagę na dostępność usług dla każdego, nie tylko dla osób ubogich. Pomylenie tych świadczeń z zasiłkiem okresowym czy stałym wynika najczęściej z braku rozróżnienia między pomocą finansową a usługową. Moim zdaniem warto o tym pamiętać, bo to podstawa skutecznego wsparcia społecznego – nie zawsze pieniądze rozwiązują problemy, często ważniejsza jest profesjonalna pomoc i wskazanie właściwej drogi. Praca socjalna i poradnictwo właśnie temu służą.