Który zmysł powinny preferować osoby z najbliższego otoczenia pacjenta w podeszłym wieku, jako środek do komunikowania mu pozytywnych uczuć?
Dotyk to jeden z tych zmysłów, które mają ogromne znaczenie w komunikacji z osobami starszymi. W praktyce pracy z seniorami – czy to w opiece domowej, czy w placówkach opiekuńczych – często obserwuję, że gesty takie jak trzymanie za rękę, delikatne pogłaskanie czy objęcie potrafią przekazać więcej ciepła i akceptacji niż słowa czy nawet uśmiech. To nie tylko moje zdanie, bo wiele branżowych publikacji i wytycznych (np. standardy opieki geriatrycznej czy rekomendacje Polskiego Towarzystwa Gerontologicznego) podkreśla, że dotyk łagodzi stres, poprawia samopoczucie i daje poczucie bezpieczeństwa. U osób w podeszłym wieku inne zmysły, np. wzrok czy słuch, często są już osłabione, więc dotyk staje się głównym kanałem odbierania emocji. Myślę, że każdy, kto miał styczność z opieką nad starszymi, zauważył, że czasem zwykłe położenie dłoni na ramieniu działa jak lekarstwo na samotność. Warto pamiętać, że odpowiednio używany dotyk (nie naruszający granic, z poszanowaniem intymności) buduje zaufanie i pogłębia relacje. Właśnie dlatego profesjonaliści pracujący z seniorami zawsze są uczeni, by nie bać się kontaktu fizycznego, jeśli tylko jest on akceptowany przez pacjenta. To niby taka prosta sprawa, a w praktyce ma realny wpływ na komfort psychiczny i ogólne dobrostan osób w podeszłym wieku.
Wydaje się, że często kierujemy się intuicją, wybierając takie kanały komunikacji jak wzrok czy słuch, bo przecież rozmowa i kontakt wzrokowy są podstawą relacji międzyludzkich. Jednak u osób w podeszłym wieku te zmysły są zazwyczaj już nieco upośledzone – wzrok się pogarsza przez zaćmy, zwyrodnienia plamki, a słuch często słabnie wskutek zmian starczych. Opieranie się na tych zmysłach, choć wydaje się naturalne, w praktyce bywa mało skuteczne, bo seniorzy mogą nie do końca zrozumieć, co się do nich mówi, lub nawet nie zauważyć wyrazu twarzy czy gestu. Smak natomiast praktycznie nie odgrywa żadnej roli w komunikowaniu uczuć – sam z siebie nie przekazuje emocji, a już na pewno nie w taki sposób, który można kontrolować na co dzień w relacji opiekun–pacjent. To taki typowy błąd – zakładać, że te same metody, które działają u młodszych, będą skuteczne również u osób starszych. Praktyka i badania pokazują, że dotyk staje się zmysłem priorytetowym, bo jest najbardziej pierwotny, najlepiej zachowany ze wszystkich i daje najwięcej poczucia bliskości. W komunikacji z seniorem, zwłaszcza którym trudno już wyrażać i odbierać emocje werbalnie, dotyk daje jasny sygnał: jesteś ważny, dbam o Ciebie. Dlatego tak ważne jest, by nie polegać tylko na rozmowie czy spojrzeniu, ale wykorzystać fizyczny kontakt jako środek wyrażania pozytywnych uczuć.