Korzystanie z nakładki na muszlę klozetową to naprawdę rozsądne i bezpieczne rozwiązanie po zabiegu wszczepienia endoprotezy stawu biodrowego. Po takim zabiegu bardzo ważne jest, żeby unikać zgięcia stawu biodrowego powyżej 90 stopni, bo to może grozić zwichnięciem endoprotezy, a dokładnie tego najczęściej obawiają się lekarze i rehabilitanci. Nakładka na toaletę podwyższa siedzisko, dzięki czemu podopieczna podczas siadania i wstawania zachowuje właściwy kąt zgięcia w biodrze, nie przeciążając przy tym stawu. Moim zdaniem jest to jedno z najprostszych, a zarazem najskuteczniejszych udogodnień, jakie można wprowadzić w domu osoby po endoprotezoplastyce. W praktyce takie nakładki są polecane przez ortopedów oraz fizjoterapeutów i wpisują się w standardy opieki pooperacyjnej – dokładnie takie drobiazgi jak ta nakładka robią ogromną różnicę w codziennym funkcjonowaniu, a do tego minimalizują ryzyko powikłań. Z mojego doświadczenia osoby, które korzystają z nakładek, szybciej wracają do samodzielności, bo mniej się stresują zwykłymi czynnościami dnia codziennego. Przy okazji warto wiedzieć, że podobne podwyższenia można stosować też na inne meble, jeśli są za niskie, ale to właśnie toaleta jest tym miejscem, gdzie zachowanie prawidłowego ustawienia biodra bywa najtrudniejsze. Takie podejście po prostu się sprawdza – to nie żadna sztuka dla sztuki, tylko konkretna pomoc.
Po zabiegu wszczepienia endoprotezy stawu biodrowego niezwykle ważne jest przestrzeganie kilku podstawowych zasad, które mają za zadanie chronić staw przed zwichnięciem i innymi powikłaniami. Niestety, wybór siadania na niskich krzesłach czy miękkich fotelach, a także używanie chwytaków z krótką rączką, może prowadzić do sytuacji, w których staw biodrowy ulega zbyt dużemu zgięciu albo rotacji, co realnie zwiększa ryzyko poważnych komplikacji. W praktyce siadanie na niskich krzesłach zmusza podopieczną do głębokiego schylenia się, przez co kąt zgięcia biodra łatwo przekracza bezpieczne 90 stopni – to bardzo częsty błąd, który, moim zdaniem, wynika z lekceważenia fizjologii ruchu po endoprotezoplastyce. Miękkie fotele też nie są dobrym pomysłem, bo zapadanie się w nie utrudnia podnoszenie się oraz kontrolę pozycji ciała, a dodatkowo wymusza ruchy skrętne i głębokie pochylenia, co znowu jest niekorzystne. Jeśli chodzi o chwytaki z krótką rączką – zdarza się, że ludzie wybierają takie narzędzia, bo są tańsze lub łatwiej dostępne, ale przez to trzeba się mocno pochylać, by sięgnąć przedmioty z podłogi. To znowu ryzyko nadmiernego zgięcia w stawie. Bardzo często spotykam się z przekonaniem, że te czynności są „tylko na chwilę” i nic się nie stanie, ale niestety nawet jeden nieostrożny ruch może skutkować urazem, który cofnie postępy w rehabilitacji. Standardy opieki pooperacyjnej i zalecenia fizjoterapeutów oraz ortopedów zdecydowanie podkreślają, że należy dostosować otoczenie do potrzeb pacjenta po endoprotezoplastyce, wykluczając zbyt niskie i miękkie siedziska oraz niewłaściwe narzędzia pomocnicze. Dbanie o te detale to nie przesada, tylko podstawa skutecznego powrotu do sprawności i uniknięcia powikłań.