Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności to kluczowy dokument, na podstawie którego osoby mające określone trudności zdrowotne mogą ubiegać się o dofinansowanie na zakup aparatu słuchowego ze środków PFRON. Takie orzeczenie potwierdza formalnie stopień niepełnosprawności – w tym przypadku u osoby starszej, co jest szczególnie istotne w praktyce, bo sam wiek czy zaświadczenie lekarza nie wystarczają. Wiele instytucji, w tym właśnie PFRON, wymaga tego dokumentu jako podstawy prawnej przy rozpatrywaniu wniosków o pomoc finansowaną ze środków publicznych. Z mojego doświadczenia wynika, że nawet jeśli ktoś ma poważne problemy zdrowotne i opinie kilku specjalistów, to bez orzeczenia urzędowego sprawa o dofinansowanie zazwyczaj nie ruszy z miejsca. W codziennej pracy spotykałem się z wieloma przypadkami, gdzie ludzie mieli pełną dokumentację medyczną, a mimo tego urzędnik odsyłał ich po formalne orzeczenie. Takie są po prostu regulacje i wymogi ustawowe. Warto też pamiętać, że orzeczenie nie tylko otwiera drogę do dofinansowania sprzętu rehabilitacyjnego, ale i wielu innych uprawnień, np. ulg komunikacyjnych czy opieki socjalnej. Moim zdaniem to dobry system, bo wprowadza jasne i sprawiedliwe kryteria. Najlepiej od razu złożyć wniosek o orzeczenie – wtedy wszystko idzie sprawniej, a formalności w PFRON są łatwiejsze do przejścia.
Wiele osób błędnie myśli, że wystarczy samo zaświadczenie od lekarza geriatry czy specjalisty od rehabilitacji medycznej, żeby ubiegać się o dofinansowanie na aparat słuchowy z PFRON. To częsty błąd, bo te dokumenty owszem, potwierdzają istnienie problemu zdrowotnego, ale nie mają mocy formalnej w kontekście ustawowych wymagań PFRON. Zaświadczenia lekarskie przede wszystkim wskazują na potrzebę leczenia lub rehabilitacji, lecz nie stanowią podstawy do przyznania środków z funduszy publicznych. Podobnie często mylone jest pojęcie orzeczenia o niepełnosprawności z orzeczeniem o stopniu niepełnosprawności. To pierwsze dotyczy dzieci i młodzieży do 16. roku życia – starsze osoby, takie jak w pytaniu, muszą mieć orzeczenie o stopniu niepełnosprawności. To rozróżnienie bywa bagatelizowane, a potem pojawiają się kłopoty przy składaniu wniosków. Moim zdaniem największym problemem jest właśnie brak rozeznania w formalnościach – ludzie skupiają się na medycznych aspektach, a zapominają, że w systemie wsparcia dla niepełnosprawnych dokumentacja formalna jest dużo ważniejsza. PFRON i inne instytucje stosują jasno określone procedury, żeby ograniczyć nadużycia i zapewnić, że pomoc trafi do osób, które rzeczywiście spełniają określone kryteria. Dlatego niezależnie od opinii lekarza, najważniejszym dokumentem jest orzeczenie o stopniu niepełnosprawności, bo tylko ono jest uznawane w procedurach dofinansowań, także tych na sprzęt medyczny. Sugeruję zawsze sprawdzić wymagania w danym programie i nie bazować tylko na zaświadczeniach medycznych, bo to może skutkować odrzuceniem wniosku już na pierwszym etapie.