Bardzo dobrze, wybrana została soda oczyszczona, co w praktyce pierwszej pomocy jest jedną z najczęściej zalecanych metod łagodzenia skutków ukąszeń owadów błonkoskrzydłych, jak osa. Roztwór sody oczyszczonej (czyli wodorowęglanu sodu) neutralizuje toksyny zawarte w jadzie osy, które mają charakter kwasowy. Dzięki temu, nakładając zimny okład wysychający właśnie z sody, można zmniejszyć ból, swędzenie i ograniczyć miejscowy obrzęk. Takie postępowanie jest zgodne z zaleceniami Polskiego Czerwonego Krzyża oraz wytycznymi większości podręczników medycznych do pierwszej pomocy. W praktyce wystarczy rozpuścić łyżeczkę sody w szklance zimnej wody, zamoczyć gazik i przyłożyć do miejsca ukąszenia. Z mojego doświadczenia, osoby które regularnie stosują tę metodę, rzadziej skarżą się na przedłużające się objawy po użądleniu. Oczywiście, zawsze należy obserwować poszkodowaną osobę pod kątem reakcji alergicznych, bo tu już sama soda nie wystarczy. Bardzo ważne jest, żeby nie eksperymentować z innymi domowymi specyfikami – soda oczyszczona jest po prostu sprawdzona, tania i łatwo dostępna.
Wydaje się kuszące, żeby sięgnąć po nadmanganian potasu, wodę utlenioną czy nawet sól fizjologiczną, bo to wszystko środki znane i powszechnie stosowane w różnych sytuacjach ratunkowych. Jednak przy ukąszeniu przez osę, każda z tych substancji ma zupełnie inne zastosowanie niż to, którego wymagamy w tej chwili. Nadmanganian potasu ma działanie odkażające, ale jego zastosowanie na skórę w postaci zimnego okładu raczej nie przyniesie ulgi – wręcz może podrażnić dodatkowo miejsce użądlenia. Woda utleniona natomiast służy do przemywania ran, ale nie neutralizuje jadu owadów, a jej działanie wysuszające czasami robi więcej szkody niż pożytku, szczególnie na delikatnej i podrażnionej skórze. Roztwór soli fizjologicznej, choć bardzo popularny w medycynie, ma po prostu działanie izotoniczne i nie wpływa na jad, nie przynosi też ulgi w bólu czy pieczeniu. Moim zdaniem, częsty błąd to kierowanie się zasadą „coś odkażającego zawsze się przyda”, ale w przypadku ukąszeń przez osę najważniejsze jest właśnie neutralizowanie jadu przy pomocy substancji o odczynie zasadowym, czyli właśnie sody oczyszczonej. To nie jest przypadek – takie zalecenia pojawiają się w każdej szanującej się książce o pierwszej pomocy. Warto pamiętać, że użycie innych środków może nie tylko nie pomóc, ale nawet pogorszyć stan skóry w miejscu ukąszenia. Jeśli zależy nam na bezpieczeństwie i komforcie podopiecznej, trzymajmy się sprawdzonych i uzasadnionych naukowo metod.