Objawy opisane w pytaniu, takie jak poczucie bycia śledzonym, widzenie osoby, której w rzeczywistości nie ma, czy nadmierna nerwowość i rozglądanie się, w sposób jednoznaczny wskazują na zaburzenia spostrzegania. W praktyce opiekuńczej często spotyka się sytuacje, gdzie podopieczni – zwłaszcza osoby starsze, np. z otępieniem – mogą miewać omamy wzrokowe lub urojenia, które wynikają właśnie z takich zaburzeń. To nie jest tylko sucha teoria, bo w codziennej pracy opiekuna bardzo ważne jest szybkie rozpoznanie, że nie mamy do czynienia z problemem uwagi czy nastroju, ale właśnie z nieprawidłowym odbieraniem rzeczywistości. Standardy branżowe, np. wytyczne Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, podkreślają, że zaburzenia spostrzegania (omamy, iluzje) są jednym z kluczowych objawów problemów psychicznych, które wymagają szczególnej uwagi, także w aspekcie bezpieczeństwa podopiecznego. Z mojego doświadczenia wynika, że szybka reakcja – np. spokojna rozmowa, zapewnienie o bezpieczeństwie, zgłoszenie niepokojących objawów lekarzowi lub rodzinie – jest tutaj kluczowa. Warto pamiętać, że takie zachowania nie wynikają ze złej woli podopiecznego, tylko ze zmian w funkcjonowaniu jego układu nerwowego. Rozpoznanie zaburzeń spostrzegania to kompetencja nie tylko dla psychologa, ale każdej osoby pracującej z ludźmi w wieku podeszłym czy z chorobami psychicznymi. Praktyka potwierdza, że im wcześniej opiekun zauważy takie symptomy, tym lepiej dla dalszego procesu opieki i komfortu podopiecznego.
Bardzo łatwo pomylić opisane w pytaniu zachowania z objawami innych zaburzeń psychicznych, dlatego warto to sobie dobrze poukładać. Jeżeli chodzi o zaburzenia uwagi, to zazwyczaj objawiają się one trudnościami z koncentracją, rozkojarzeniem, zapominaniem poleceń czy nieumiejętnością skupienia się na jednej czynności. W tej sytuacji podopieczna co prawda jest rozkojarzona, ale główny problem to przekonanie, że widzi kogoś, kto ją śledzi – to już wykracza poza zwykłe zaburzenia uwagi. Zaburzenia nastroju, czyli np. depresja lub mania, objawiają się przede wszystkim spadkiem lub wzrostem energii, zmianami w wyrażaniu emocji, poczuciem smutku, lęku czy euforii. Oczywiście stan emocjonalny może wpływać na zachowanie, ale urojenia i omamy są typowe raczej dla zaburzeń spostrzegania niż nastroju. Często spotykany błąd myślowy polega na tym, że każde nietypowe lub dziwne zachowanie osoby starszej interpretuje się jako problem z koncentracją albo obniżenie nastroju, co prowadzi do niedostrzegania poważniejszych problemów, jak właśnie zaburzenia spostrzegania. Zaburzenia świadomości to inna bajka – tu mamy raczej do czynienia z dezorientacją co do miejsca, czasu, osoby, problemami z logicznym myśleniem, czasem z majaczeniem. Jasność umysłu bywa wtedy zaburzona w całości, a nie tylko w aspekcie odbierania bodźców z otoczenia. Moim zdaniem podstawa dobrych praktyk opiekuńczych to właśnie uważność na sygnały, które mogą świadczyć o omamach lub iluzjach. Opiekun powinien umieć odróżnić czy osoba jest po prostu zdezorientowana, smutna, czy raczej widzi lub słyszy rzeczy, których nie ma – bo to ostatnie wymaga innego podejścia, także interwencji specjalisty. Dlatego prawidłowa odpowiedź to zaburzenia spostrzegania, a nie uwagi, nastroju czy świadomości.