Stały porządek dnia i brak zmian w otoczeniu to absolutna podstawa opieki nad osobami starszymi z otępieniem. Człowiek zmagający się z zaburzeniami pamięci, orientacji czy rozpoznawania przedmiotów bardzo mocno polega na rutynie i znajomych bodźcach. Tak z mojego doświadczenia – nawet drobna zmiana ustawienia mebli albo inna pora posiłku potrafi wywołać u seniora ogromny stres, zagubienie, a nawet napady lęku. Kiedy środowisko jest przewidywalne, osoba chora łatwiej odnajduje się w codziennych czynnościach, czuję się bezpieczniej, ma mniej powodów do niepokoju. Profesjonalne wytyczne, na przykład Polskiego Towarzystwa Alzheimerowskiego, właśnie tak zalecają – stały rytm dnia, ograniczanie przemeblowań czy zmiany miejsca zamieszkania do absolutnego minimum. Warto też pamiętać, że nawet opiekunowie powinni trzymać się ustalonych schematów, nie improwizować za dużo. Przykładowo: codzienna toaleta, posiłki, czas odpoczynku – wszystko dzieje się o podobnych porach. Dzięki temu senior ma większą szansę na utrzymanie resztek samodzielności, a jego jakość życia jest zwyczajnie lepsza. To nie jest jakaś sztywna teoria – tak po prostu działa ludzka psychika w otępieniu.
Częste zmiany w porządku dnia lub otoczeniu osoby starszej z otępieniem są jednym z najgorszych błędów, które można popełnić w codziennej opiece. Takie podejście zupełnie nie bierze pod uwagę tego, jak funkcjonuje umysł osoby z demencją. Otępienie sprawia, że chory traci zdolność do adaptowania się do nowych sytuacji – każda modyfikacja w rutynie budzi lęk, dezorientację i często prowadzi do pogorszenia stanu psychicznego. Niestety wiele osób, zwłaszcza bez doświadczenia, traktuje zmianę otoczenia jako coś, co może „pobudzi” chorego do aktywności, ale według większości specjalistów to poważny błąd. Zamiast poprawy, pojawia się więcej epizodów niepokoju, często nasilenie objawów psychotycznych, a nawet agresji. Izolowanie chorego – nawet jeśli wydaje się wygodne dla opiekuna – prowadzi do szybszego pogłębiania otępienia, utraty zdolności komunikacyjnych i depresji. Standardy opieki, choćby te opracowane przez WHO czy liczne polskie poradniki geriatryczne, jednoznacznie podkreślają wagę środowiska stałego, przewidywalnego, dostosowanego do potrzeb chorego. Często błędnie wydaje się, że „zmiana dobrze zrobi”, ale u osób z otępieniem działa to zupełnie odwrotnie. Izolacja natomiast może dać złudne poczucie bezpieczeństwa otoczeniu, jednak zawsze pogłębia poczucie samotności i wycofania u seniora. Takie działania są sprzeczne z zasadami opieki długoterminowej i nie mają żadnego uzasadnienia terapeutycznego. Lepszym rozwiązaniem jest stawianie na rutynę, jasne komunikaty i stopniowe wprowadzanie ewentualnych zmian – i to tylko wtedy, kiedy są naprawdę konieczne.