Przetrzeć termometr środkiem odkażającym – to trochę oczywiste, choć nie wszyscy o tym pamiętają. Po pierwsze, chodzi o bezpieczeństwo podopiecznego i nasze własne. W praktyce, nawet jeśli na termometrze nie widać zabrudzeń, i tak mogą tam być groźne drobnoustroje, które łatwo przechodzą z jednej osoby na drugą. W placówkach medycznych jest to standard – po każdym użyciu taki sprzęt powinien być dezynfekowany. Najczęściej stosuje się alkohole izopropylowe albo specjalne preparaty do dezynfekcji sprzętu medycznego. Ja zawsze staram się pamiętać, żeby nie tylko przetrzeć czubek termometru, ale i cały jego korpus, bo przecież dotykamy go rękami, a pacjent nieraz też. To niby drobnostka, ale potem mniej się martwisz o przenoszenie jakiejś infekcji, np. gronkowca czy wirusów. Zresztą, w instrukcjach obsługi termometrów do użytku domowego też już coraz częściej zalecają stosowanie środków odkażających po każdym pomiarze. Oczywiście, trzeba uważać, żeby preparat nie uszkodził elektroniki, jeśli mamy termometr elektroniczny – wtedy najlepiej użyć preparatu na bazie alkoholu i delikatnie przetrzeć całość. To naprawdę dobra praktyka na co dzień. Przemyślane podejście do dezynfekcji sprzętu medycznego to taki niepisany znak profesjonalizmu opiekuna.
Wiele osób myśli, że wystarczy umyć termometr wodą – czy to ciepłą, czy zimną. To chyba taki trochę odruch z dawnych czasów, kiedy nie było dostępnych środków do dezynfekcji i wszystko myło się wodą z mydłem. Niestety, samo opłukanie pod bieżącą wodą nie usuwa wszystkich bakterii, wirusów czy grzybów. Woda, nawet zmydłem, może co najwyżej spłukać widoczne zabrudzenia, ale mikroorganizmy dalej pozostają na powierzchni. Co więcej – ciepła woda nie ma właściwości odkażających, a gorąca wręcz może uszkodzić niektóre termometry, zwłaszcza elektroniczne. Przetarcie termometru zwykłą chusteczką higieniczną to jeszcze inny przykład błędnego myślenia – nie dość, że nie usuwa drobnoustrojów, to jeszcze może roznieść resztki po większej powierzchni urządzenia. Z mojego doświadczenia wynika, że takie podejście wynika z pośpiechu albo z chęci uproszczenia sobie pracy. Jednak w branży opiekuńczej, gdzie dbamy o zdrowie osób starszych czy chorych, nie wolno sobie pozwolić na półśrodki. Po każdym użyciu narzędzi, które mają kontakt z ciałem pacjenta, trzeba stosować środek odkażający przeznaczony do sprzętu medycznego – tylko wtedy mamy pewność, że nie przenosimy potencjalnych infekcji na kolejne osoby. Tak jest napisane w procedurach placówek medycznych i na szkoleniach też to powtarzają. To po prostu najlepsza praktyka, która chroni i nas, i naszych podopiecznych, nawet jeśli czasem wydaje się, że to przesada. Ja zawsze wolę poświęcić te 10 sekund więcej na dezynfekcję niż potem żałować, że ktoś się czymś zaraził. To taki branżowy standard, który naprawdę warto wdrożyć na stałe.