Usunięcie z podłogi wszystkich zbędnych przedmiotów to jedno z najważniejszych działań, jakie powinno się podjąć w przypadku osoby chorej na osteoporozę. W praktyce chodzi o minimalizowanie ryzyka potknięcia i upadku, bo nawet drobny upadek u takiej osoby może prowadzić do złamań kości, które leczą się bardzo trudno. Z mojego doświadczenia wynika, że często nie zauważamy, jak dużo różnych przeszkód znajdujemy na podłodze – wystarczy kabel, para butów czy choćby mały dywanik i już ryzyko upadku rośnie. Branżowe wytyczne, np. Polskiego Towarzystwa Geriatrycznego, jasno mówią, że pierwszym krokiem jest właśnie usunięcie wszelkich przeszkód leżących na drodze komunikacyjnej w domu. To wcale nie jest skomplikowane, a może naprawdę uratować zdrowie. Warto pomyśleć nie tylko o salonie, ale też o łazience, kuchni czy przedpokoju, gdzie często gromadzą się różne rzeczy. Dobrym pomysłem jest też regularne przeglądanie mieszkania i przypominanie podopiecznej, żeby nie zostawiała niczego na podłodze. Osoby z osteoporozą mają gorszą równowagę i nawet mały przedmiot może być dużym zagrożeniem. Takie działania to po prostu podstawa, zanim przejdziemy do większych zmian czy remontów.
W przypadku osób z osteoporozą kluczowe jest natychmiastowe ograniczenie ryzyka upadków. Niestety, często można spotkać się z myśleniem, że takie rozwiązania jak wykładzina dywanowa czy nawet poszerzanie drzwi wejściowych są pierwszym krokiem do poprawy bezpieczeństwa. Moim zdaniem te działania są zdecydowanie mniej istotne na początku i nie rozwiązują podstawowego problemu, jakim jest możliwość potknięcia się o przedmioty znajdujące się na podłodze. Wykładzina dywanowa faktycznie może trochę zamortyzować ewentualny upadek, ale jednocześnie sama w sobie, jeśli jest nieodpowiednio przymocowana, może stać się przyczyną poślizgnięcia lub potknięcia. Poszerzanie drzwi wejściowych to rozwiązanie stosowane raczej przy problemach z mobilnością osób na wózku inwalidzkim czy z chodzikiem, a nie jako ochrona przed upadkami typowymi dla osteoporozy. Likwidacja progów jest dobrym krokiem, ale nie zawsze jest możliwa od razu i wymaga często większego remontu; poza tym, nawet po ich usunięciu, na podłodze mogą pozostać inne przeszkody. Najczęstszy błąd to skupianie się na dużych i kosztownych zmianach zamiast na tym, co można zrobić od razu, szybko i małym nakładem sił – czyli właśnie na usunięciu wszystkich zbędnych rzeczy z podłogi. Bezpieczeństwo w mieszkaniu zaczyna się od prostych działań dostępnych dla każdego, zgodnie z dobrymi praktykami opiekuńczymi oraz poradnictwem rehabilitacyjnym. Takie rzeczy warto mieć zawsze z tyłu głowy, szczególnie opiekując się osobą starszą lub przewlekle chorą.