Podanie chłodnych płynów do picia to jedno z podstawowych zaleceń, gdy opiekujemy się osobą po chemioterapii ze zmianami zapalnymi w obrębie jamy ustnej, czyli tzw. mucositis. Moim zdaniem, to jest bardzo praktyczne rozwiązanie, bo chłodne napoje nie tylko łagodzą ból i dyskomfort, ale też mogą zmniejszać obrzęk i stany zapalne. W opiece długoterminowej często obserwuje się, że osoby starsze mają trudność z jedzeniem i piciem właśnie przez ból w jamie ustnej, a chłodne płyny zapewniają ulgę, nie podrażniają dodatkowo śluzówki i pomagają w utrzymaniu odpowiedniego nawodnienia. Z mojego doświadczenia wynika, że nawet zwykła woda mineralna z lodówki lub delikatny, chłodny napar z rumianku sprawdzają się lepiej niż jakiekolwiek płukanki z silnymi substancjami. Zgodnie z zaleceniami onkologicznymi i standardami opieki paliatywnej, unika się gorących, ostrych i kwaśnych napojów oraz płynów drażniących, bo mogą one pogłębiać uszkodzenia śluzówki. Warto jeszcze dodać, że opiekun powinien zachęcać do częstego picia małymi łykami, żeby nie nadwyrężać bolesnych miejsc. To naprawdę sprawdzona metoda, doceniana zarówno przez pacjentów, jak i przez zespół medyczny. Jeśli sytuacja na to pozwala, można też stosować kostki lodu lub lody wodne, oczywiście bez dodatków drażniących i ostrych barwników.
Wybór płukanek lub gorących płynów przy zapaleniach w jamie ustnej – zwłaszcza po chemioterapii – to bardzo częsty błąd wynikający raczej z przyzwyczajeń niż z aktualnych zaleceń branżowych. Na przykład woda utleniona, zwłaszcza w stężeniu 5%, to środek silnie drażniący. Choć czasem w przeszłości polecano ją do dezynfekcji, dzisiaj wiadomo, że podrażnia już i tak uszkodzoną śluzówkę i opóźnia gojenie. Zastosowanie płukanki z Aphtinem też nie jest rekomendowane u osób w trakcie leczenia onkologicznego z uwagi na zawartość substancji aktywnych, które mogą dodatkowo obciążać delikatne błony śluzowe. Często spotykam się z poglądem, że płukanie 'czymś antybakteryjnym' zabezpieczy przed infekcją – ale w praktyce przynosi to więcej szkody niż pożytku, prowadząc nawet do powstania nadżerek czy nadmiernej suchości. Co do gorącej herbaty, to tutaj naprawdę łatwo o pogorszenie sytuacji – wysoka temperatura wzmaga ból, może wywołać oparzenia i nasilać obrzęk. Zamiast tego branżowe standardy (np. zalecenia Polskiego Towarzystwa Onkologicznego oraz praktyki pielęgniarskie) wskazują na konieczność łagodnego traktowania śluzówki: chłodne płyny, miękkie jedzenie, unikanie alkoholu, ostrych przypraw, a nawet nadmiaru płukanek. W codziennej praktyce pielęgnacyjnej lepiej sprawdza się zachowanie prostoty i ostrożności. Bardzo typowym błędem jest też przekonanie, że 'więcej płukanek to lepiej', podczas gdy nauka pokazuje, że najważniejsze jest regularne, delikatne nawadnianie i ochrona przed dodatkowymi urazami. W przypadku osób starszych i osłabionych przez chemioterapię, ochrona śluzówki powinna być priorytetem – a to oznacza rezygnację z agresywnych środków na rzecz delikatnych, chłodnych płynów.