Podopieczny cierpi na chorobę Parkinsona, porusza się samodzielnie, czuje się samotny. Którą placówkę powinien zaproponować opiekun, aby poprawić jego funkcjonowanie w środowisku społecznym?
Dzienny dom pomocy to zdecydowanie najlepszy wybór w tej sytuacji. Takie placówki są właśnie tworzone z myślą o osobach starszych, często mających trudności zdrowotne, ale jednocześnie chcących pozostać aktywne w środowisku społecznym. Z mojego doświadczenia wynika, że dzienne domy pomocy oferują nie tylko opiekę i wsparcie w czynnościach dnia codziennego, ale przede wszystkim umożliwiają uczestnictwo w różnych zajęciach grupowych, warsztatach, a nawet wspólnych wyjściach czy spacerach. Właśnie ta regularna aktywizacja społeczna ma ogromny wpływ na poprawę samopoczucia psychicznego, redukcję poczucia samotności oraz lepszą integrację z innymi ludźmi. Takie podejście wynika z najnowszych standardów pracy opiekuńczej, które podkreślają, że wsparcie seniora nie powinno ograniczać się tylko do aspektów zdrowotnych, ale też koncentrować się na sferze psychicznej i społecznej. Moim zdaniem często bagatelizuje się problem samotności, a to właśnie ona powoduje spadek funkcjonowania, nawet u osób fizycznie całkiem sprawnych. W dziennym domu pomocy podopieczny wraca na noc do swojego domu, a w ciągu dnia korzysta z towarzystwa, opieki i aktywności – to złoty środek między samodzielnością a wsparciem. Takie miejsca pomagają osobom z chorobą Parkinsona zachować jak najdłużej niezależność, co jest zgodne z dobrymi praktykami opiekuńczymi.
Wybór centrum rehabilitacji może wydawać się kuszący, bo przecież osoba z chorobą Parkinsona często korzysta z różnych form rehabilitacji ruchowej. Jednak taki ośrodek skupia się głównie na usprawnianiu fizycznym i leczeniu, nie zaś na integracji społecznej czy przeciwdziałaniu samotności. Zdarza się, że ktoś błędnie utożsamia aktywizację ruchową z aktywizacją społeczną, a to są jednak różne zagadnienia – szczególnie ważne u seniorów. Dom pomocy społecznej wydaje się rozwiązaniem dla osób bardziej niesamodzielnych, które nie mogą mieszkać same i wymagają całodobowej opieki. Skierowanie tam osoby, która wciąż jest względnie samodzielna i chce tylko poprawić jakość życia społecznego, byłoby przedwczesne i mogłoby wręcz pogorszyć jej samopoczucie psychiczne. Niestety często myśli się, że skoro ktoś ma poważną chorobę, to od razu kwalifikuje się do takiego domu – a to nieprawda. Świetlica socjoterapeutyczna natomiast jest przede wszystkim miejscem przeznaczonym dla dzieci i młodzieży z trudnościami wychowawczymi czy społecznymi. Osoby starsze, zwłaszcza z chorobami neurologicznymi, nie znajdą tam odpowiedniego wsparcia ani towarzystwa, które pomogłoby im w codziennym funkcjonowaniu. Wyraźnie widać, że często myli się funkcje różnych placówek i nie zastanawia, dla kogo zostały stworzone. Kluczowe jest tu odpowiednie dopasowanie środowiska do potrzeb danej osoby – i właśnie dzienny dom pomocy spełnia te kryteria najlepiej: zapewnia opiekę, aktywizację i możliwość kontaktów z rówieśnikami, bez konieczności całodobowego pobytu.