Podopieczny z nadciśnieniem tętniczym krwi ma wyznaczoną wartość wskaźnika BMI równą 28. Modyfikacja stylu życia podopiecznego powinna obejmować między innymi
Wskaźnik BMI na poziomie 28 klasyfikuje się jako nadwaga, a przy nadciśnieniu tętniczym to już całkiem poważny czynnik ryzyka. Utrzymanie prawidłowej masy ciała jest jednym z kluczowych elementów profilaktyki i leczenia nadciśnienia – tak wynika nie tylko z wytycznych Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego, ale też z codziennej praktyki. Zmniejszenie masy ciała, nawet o kilka kilogramów, potrafi znacząco wpłynąć na obniżenie ciśnienia tętniczego. Najlepiej to widać u osób, które wprowadzają regularną aktywność fizyczną i zdrowe, zbilansowane posiłki – nie trzeba od razu stosować radykalnych diet czy głodówek, czasem wystarczy ograniczyć niezdrowe przekąski i fast-foody. Co ważne, redukcja masy ciała zmniejsza nie tylko ciśnienie, ale też obciążenie serca, poprawia profil lipidowy, a nawet wpływa korzystnie na regulację poziomu cukru. Moim zdaniem, jeśli ktoś ma nadciśnienie i nadwagę, to nie ma lepszej inwestycji niż zadbać o swoją wagę. Oczywiście nie można zapominać o ruchu – minimum 150 minut wysiłku tygodniowo. To wszystko razem daje realne efekty, a w wielu przypadkach pozwala nawet ograniczyć dawki leków.
W praktyce klinicznej oraz zgodnie z evidence-based medicine, zwiększanie masy ciała u osoby z BMI 28 i nadciśnieniem jest wysoce niezalecane – to już jest nadwaga, więc dalszy wzrost masy tylko pogłębia problem i zwiększa ryzyko powikłań sercowo-naczyniowych. Typowym błędem jest myślenie, że osoba z nadciśnieniem 'może być silniejsza' czy 'lepiej odżywiona', jeśli trochę przytyje, ale to nie ma uzasadnienia naukowego. Z kolei ograniczenie tłuszczów roślinnych jest często mylnie uznawane za korzystne dla zdrowia serca, jednak to właśnie tłuszcze roślinne (nienasycone) są rekomendowane, bo wspomagają kontrolę lipidogramu i działają przeciwmiażdżycowo. Ograniczać należy raczej tłuszcze nasycone i trans, czyli głównie pochodzenia zwierzęcego. Zwiększanie spożycia tłuszczów zwierzęcych może prowadzić do podwyższenia poziomu cholesterolu LDL, co dodatkowo nasila ryzyko miażdżycy, a przez to pogarsza kontrolę ciśnienia. Wielu osobom wydaje się, że 'boczek daje siłę', ale w długim okresie to droga donikąd. Ważne jest, by nie podążać za mitami dietetycznymi, tylko trzymać się sprawdzonych zaleceń i patrzeć na całość stylu życia – zbilansowana dieta śródziemnomorska, regularny ruch i utrzymanie prawidłowej wagi to podstawa skutecznej profilaktyki i leczenia nadciśnienia.