Pasta uszczelniająco-gojąca to coś, co w praktyce pielęgniarskiej czy opiekuńczej pojawia się bardzo często, zwłaszcza w kontekście obsługi stomii. Jej głównym zadaniem jest właśnie wyrównywanie nierówności skóry wokół stomii. Właściwe przygotowanie skóry to podstawa, bo każde wgłębienie, fałdka czy nawet drobne podrażnienia mogą prowadzić do przeciekania treści jelitowej pod płytkę stomijną. Wtedy skóra szybko się niszczy i boli, a sami pewnie wiecie – gojenie takich miejsc jest bardzo trudne. Pasta działa jak taka „szpachlówka”, zakrywa drobne nierówności, wypełnia zagłębienia, dzięki czemu płytka i worek mogą lepiej przylegać. Z mojego doświadczenia wynika, że dobrze nałożona pasta naprawdę wydłuża czas szczelności systemu stomijnego i ułatwia codzienne funkcjonowanie. Większość producentów worków stomijnych w swoich instrukcjach wyraźnie podkreśla taki właśnie sposób użycia pasty. To nie jest produkt stricte klejący – raczej uszczelniacz i „poziomica” dla skóry. Warto podkreślić, że nie każda osoba ze stomią będzie jej potrzebować, ale kiedy są jakieś bruzdy, blizny lub inne nierówności – to wręcz niezbędna rzecz. Specjaliści zgodnie podkreślają, że prawidłowe stosowanie pasty zdecydowanie poprawia komfort i bezpieczeństwo użytkownika stomii.
Wielu osobom wydaje się, że pasta uszczelniająco-gojąca jest czymś w rodzaju mocnego kleju do worka stomijnego albo że bezpośrednio wpływa na przyczepność czy trwałość systemu. To dość powszechne przekonanie, szczególnie wśród osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę ze stomią lub pracują jako opiekunowie. Tak naprawdę główną rolą pasty nie jest ułatwianie umocowania worka ani zabezpieczanie go przed odklejeniem. Te funkcje pełnią przede wszystkim płytka stomijna oraz specjalistyczne kleje wbudowane w system worka. Pasta nie jest też barierą ochronną przed przeciekaniem w sensie zabezpieczenia całego worka, ani nie zatrzymuje treści jelitowej z dala od okolic stomii. Owszem, jej pośredni efekt to zmniejszenie przecieków, ale wynika on właśnie z faktu, że pasta wypełnia nierówności skóry i przez to cały system lepiej przylega–nigdzie nie powstają „kanały” pod płytką, którymi mogłaby podciekać treść. Często myli się też pastę z różnego rodzaju kremami ochronnymi lub maściami, których zadaniem jest regeneracja naskórka albo ochrona przed wilgocią. W praktyce jednak, pasta stosowana jest tylko tam, gdzie naprawdę skóra jest nierówna, chropowata lub ma blizny, a nie po to, by bezpośrednio poprawiać klejenie worka. Moim zdaniem, najczęstszy błąd wynika z tego, że opiekunowie szukając rozwiązań problemów z odklejaniem się worka, sięgają po pastę, zamiast poprawić technikę oczyszczania i osuszania skóry albo dobrać lepszą płytkę. Warto pamiętać, że zgodnie z zaleceniami Polskiego Towarzystwa Pielęgniarek Stomijnych, pasta jest tylko dodatkiem, a nie podstawowym środkiem mocującym.