U 70-letniej podopiecznej występują zaburzenia pamięci i orientacji w przestrzeni. Podopieczna sama przygotowuje posiłki, ale nie przestrzega diety. Lubi czytać i rysować. Opiekun powinien w pierwszej kolejności zapewnić podopiecznej realizację potrzeby
Wybrałeś odpowiedź, która najlepiej pasuje do sytuacji tej podopiecznej. Osoby starsze z zaburzeniami pamięci i orientacji w przestrzeni są szczególnie narażone na sytuacje niebezpieczne, nawet jeśli potrafią jeszcze samodzielnie wykonywać niektóre czynności, jak przygotowywanie posiłków. To jest coś, na co w praktyce codziennej pracy opiekuńczej zwraca się ogromną uwagę – bezpieczeństwo, zarówno fizyczne (np. ryzyko upadków, poparzeń czy zgubienia się), jak i psychiczne (lęk, dezorientacja). Właśnie dlatego, zgodnie z hierarchią potrzeb Maslowa oraz dobrymi praktykami opieki nad osobami starszymi, zaspokojenie potrzeby bezpieczeństwa jest na pierwszym miejscu. Moim zdaniem, nawet jeśli podopieczna lubi czytać i rysować – co wskazuje, że realizuje się w wyższych potrzebach – to bez zapewnienia jej bezpieczeństwa, żadna inna potrzeba nie będzie w pełni zrealizowana. W praktyce często spotykałem sytuacje, w których opiekun zbyt szybko zachęcał do aktywności, zapominając o podstawowych zabezpieczeniach w domu (np. odpowiednie oznaczenie przestrzeni, usuwanie dywaników, zamki w drzwiach). Branżowe standardy zalecają regularną ocenę ryzyka w środowisku domowym oraz wdrożenie procedur minimalizujących zagrożenia, zanim pozwolimy podopiecznej na pełną samodzielność w czynnościach dnia codziennego. To jest klucz do spokojnej i bezpiecznej opieki. Z mojego doświadczenia wynika, że lepiej jest poświęcić trochę więcej czasu na zabezpieczenie otoczenia, niż później zmagać się ze skutkami wypadku. I jeszcze jedna sprawa – potrzeba bezpieczeństwa dotyczy nie tylko fizycznych barier, ale też poczucia opieki i obecności drugiej osoby. To bardzo pomaga osobom z zaburzeniami orientacji.
W sytuacji opisanej w pytaniu łatwo popełnić błąd, kierując się rutynowym myśleniem o osobach starszych. Często, patrząc na aktywności, jakie lubi podopieczna, takie jak czytanie czy rysowanie, można uznać, że największą wartość ma wspieranie jej w samorealizacji, bo to podnosi jakość życia. Jednak w praktyce opieki to jest dopiero kolejny etap, który wdraża się, kiedy podstawowe potrzeby, zwłaszcza bezpieczeństwa, są już zaspokojone. Z mojego doświadczenia wiem, że niektórzy opiekunowie zbyt szybko skupiają się na wspieraniu zainteresowań, nie zwracając dostatecznej uwagi na ryzyka wypływające z zaburzeń pamięci – a to prowadzi do poważnych konsekwencji. Natomiast potrzeba czystości, choć ważna dla zdrowia i komfortu psychicznego, nie jest w tej sytuacji zagrożona w pierwszej kolejności – podopieczna nadal samodzielnie przygotowuje sobie posiłki i, jak wynika z opisu, funkcjonuje całkiem sprawnie. Priorytet higieny nie zastąpi zapewnienia jej fizycznego i psychicznego bezpieczeństwa, zwłaszcza gdy mogą wystąpić kłopoty z orientacją w przestrzeni (np. wyjście z domu i zagubienie się). Podobnie potrzeba wypoczynku, chociaż istotna, nie jest kluczowa, gdy w grę wchodzi ryzyko sytuacji niebezpiecznych. Wiele osób błędnie zakłada, że dbanie o sen i odpoczynek to podstawa, ale realia opieki pokazują, że bezpieczne środowisko pozwala dopiero na spokojny wypoczynek i zaspokajanie innych potrzeb. Częstym błędem jest także przecenianie samodzielności seniorów bez uwzględnienia zmian poznawczych. Tymczasem w standardach pracy opiekunów, zarówno w instytucjach jak i w opiece domowej, zawsze podkreśla się: najpierw bezpieczeństwo, potem reszta. Zabezpieczenie otoczenia, nadzorowanie przy gotowaniu czy monitorowanie regularności posiłków są podstawą profesjonalnej opieki. To dopiero po spełnieniu tych warunków można spokojnie wspierać aktywności rozwijające i dbać o inne sfery życia podopiecznej.