Afazja czuciowa, zwana też afazją Wernickego, to zaburzenie, które wynika najczęściej z uszkodzenia tylnej części górnego zakrętu skroniowego w lewej półkuli mózgu. Kluczową cechą tego typu afazji jest właśnie upośledzenie rozumienia mowy – zarówno tej słyszanej, jak i często czytanej. Pacjent z afazją czuciową potrafi wypowiadać słowa, czasem nawet całe zdania, ale ich wypowiedzi są pozbawione sensu, pełne parafazji i neologizmów. Moim zdaniem warto pamiętać, że taka osoba zwykle nie zdaje sobie sprawy z własnych błędów językowych, co odróżnia ją od osób z afazją ruchową. W praktyce, na oddziale neurologicznym, jeżeli chory mówi dużo, płynnie, ale nie rozumie prostych poleceń, to od razu przychodzi na myśl właśnie uszkodzenie ośrodka Wernickego. Z punktu widzenia opieki czy rehabilitacji, najważniejsze jest dostosowanie komunikacji – mowa do takiej osoby nie powinna być zbyt złożona, warto korzystać z prostych gestów i obrazków. Standardowe postępowanie zaleca konsultacje z neurologopedą oraz wdrożenie terapii mowy. To zaburzenie, które znacząco wpływa na jakość życia, ale przy odpowiedniej rehabilitacji można zauważyć pewną poprawę rozumienia języka.
Wielu osobom zdarza się mylić różne rodzaje afazji, szczególnie jeśli chodzi o ich objawy. W przypadku afazji czuciowej (czyli Wernickego) najważniejsze jest to, że zaburzone jest rozumienie mowy, a nie samo jej wypowiadanie czy artykułowanie słów. To typowy błąd, bo na pierwszy rzut oka ktoś, kto dużo i płynnie mówi, nie wydaje się mieć problemu z językiem – a tymczasem wypowiedzi mogą brzmieć jak bełkot, pełen dziwnych słów, które dla otoczenia nie mają sensu. Afazja ruchowa (Brocq’a) natomiast polega na trudności z artykulacją, czyli z wypowiadaniem wyrazów, budowaniem poprawnych gramatycznie zdań – tutaj rozumienie mowy jest zazwyczaj zachowane. Problemy z umiejętnością liczenia to typowe objawy tzw. akalkulii, która może występować w uszkodzeniach innych struktur mózgowych, często kory ciemieniowej, ale nie jest typowa dla afazji czuciowej. Jeśli chodzi o czytanie, czyli tzw. aleksję, to również mogą się zdarzyć zaburzenia tej funkcji przy większych uszkodzeniach, ale podstawą afazji czuciowej jest brak rozumienia mowy dźwiękowej. Z mojego doświadczenia wynika, że typowym uproszczeniem jest utożsamianie wszystkich problemów z mową z brakiem możliwości mówienia – a przecież rozumienie i ekspresja językowa to dwie zupełnie różne rzeczy! W praktyce, precyzyjna diagnoza rodzaju afazji pozwala lepiej dobrać metody rehabilitacji i wsparcia pacjenta oraz zrozumieć jego potrzeby komunikacyjne. Dlatego tak ważne jest rozróżnianie tych zaburzeń, bo błędna interpretacja może prowadzić do nieefektywnej terapii i nieporozumień w opiece nad chorym.