U pacjenta z założonym opatrunkiem gipsowym na kończynę dolną opiekun zaobserwował w okolicy kości krzyżowej zaczerwienienie, obrzęk, stwardnienie i pęcherz wypełniony płynem surowiczym. W skali Torrance’a są to objawy odleżyny
Objawy opisane w pytaniu – zaczerwienienie, obrzęk, stwardnienie skóry oraz obecność pęcherza z płynem surowiczym w okolicy kości krzyżowej – idealnie wpisują się w kryteria odleżyny II stopnia według skali Torrance’a. W tej klasyfikacji właśnie na tym etapie dochodzi do uszkodzenia naskórka i części skóry właściwej, co objawia się nie tylko zaczerwienieniem czy obrzękiem, ale przede wszystkim powstawaniem pęcherzy i sączeniem płynu. To jest już wyraźny sygnał alarmowy i moim zdaniem bardzo ważne jest, żeby opiekunowie, pielęgniarki czy technicy medyczni od razu reagowali – wdrożenie odpowiednich działań, jak zmiana pozycji pacjenta, odciążenie okolicy, czy zastosowanie specjalnych opatrunków, może zapobiec dalszemu rozwojowi zmian. Z mojego doświadczenia wynika, że odleżyny II stopnia pojawiają się stosunkowo szybko u osób unieruchomionych, szczególnie pod opatrunkiem gipsowym, bo tam wilgoć i ucisk robią swoje. Branżowe standardy zalecają szczegółowe, regularne kontrole skóry w miejscach narażonych na ucisk – dzięki temu można te zmiany wykryć bardzo wcześnie i od razu podjąć działanie. Często spotykam się z przekonaniem, że dopiero otwarta rana to poważny problem, ale według wszelkich wytycznych, już obecność pęcherza jest traktowana poważnie i wymaga interwencji. Dla osób pracujących w opiece zdrowotnej to jest taka sztandarowa sytuacja, gdzie szybka reakcja naprawdę ratuje pacjentom komfort życia i ogranicza powikłania.
W pytaniu pojawiły się objawy charakterystyczne dla odleżyny – zaczerwienienie, obrzęk, stwardnienie oraz pęcherz z płynem surowiczym na kości krzyżowej, u osoby z opatrunkiem gipsowym. Wiele osób myli stopnie zaawansowania odleżyn, szczególnie jeżeli nie miały okazji widzieć wszystkich stadiów w praktyce. Moim zdaniem najczęściej błąd polega na przecenianiu nasilenia zmian, kiedy widzi się pęcherz – automatycznie kojarzy się z cięższym uszkodzeniem, może nawet z IV stopniem, gdzie mamy już martwicę tkanek, czy III stopniem z głębokim ubytkiem skóry. Tymczasem według fachowej skali Torrance’a II stopień obejmuje właśnie uszkodzenie naskórka i powierzchniowej części skóry właściwej, przy czym pojawiają się pęcherze i sączenie, ale bez głębokich ubytków czy martwicy. Stopień I to natomiast tylko zaczerwienienie i lekki obrzęk bez przerwania ciągłości skóry, więc pęcherze absolutnie wykluczają ten etap. III i IV stopień to już poważne uszkodzenia: w III dojdzie do rozpadu skóry aż do tkanki podskórnej, a nawet do widocznych tkanek pod nią, czasem z ropną wydzieliną. IV stopień to nekroza, destrukcja mięśni czy kości – są to bardzo poważne, głębokie rany, które wyglądają zupełnie inaczej niż opisane w zadaniu zmiany. Takie pomyłki wynikają zwykle z niedostatecznej znajomości klasyfikacji lub braku praktycznego doświadczenia. Moim zdaniem warto wyrobić sobie nawyk dokładnego obserwowania cech rany i konfrontowania ich z oficjalnymi opisami – wtedy łatwiej trafnie rozpoznać stopień odleżyny i nie popełnić błędu, który mógłby opóźnić odpowiednie leczenie.