Obrzęki kończyn dolnych to dość częsta przypadłość u osób starszych czy przewlekle chorych, i naprawdę najważniejsze w takim przypadku jest ułożenie nóg powyżej poziomu tułowia. Chodzi tutaj o prostą zasadę: kiedy unosi się kończyny, ułatwia się powrót żylny krwi do serca, a przez to zmniejsza się zastoje i opuchliznę, bo grawitacja „pomaga” układowi żylnemu. To naprawdę bardzo praktyczne – wystarczy podłożyć pod nogi kilka poduszek czy koc, by stopy były wyżej niż biodra. To jest też wskazanie zawarte w większości wytycznych opiekuńczych, zalecanych przez pielęgniarki i lekarzy. Oczywiście, nie wystarczy zrobić to na pięć minut – najlepiej, by taka pozycja była stosowana regularnie w ciągu dnia. Moim zdaniem, warto pamiętać, że takie postępowanie jest nieinwazyjne, bezpieczne i nie wymaga żadnych leków. Co ciekawe, w codziennej praktyce często obserwuję, że osoby regularnie odpoczywające z nogami uniesionymi rzeczywiście mają mniej dolegliwości związanych z obrzękami. To też dobra okazja, by przypomnieć o konieczności monitorowania skóry – czasem, przy upośledzonym krążeniu, mogą się tworzyć zaczerwienienia czy nawet odleżyny. Dobrze jest też połączyć uniesienie nóg z delikatnym masażem w kierunku serca, choćby przez cienką pościel – to pomaga jeszcze bardziej. Taka wiedza przydaje się w opiece domowej praktycznie każdego dnia.
Wybierając sposób postępowania przy obrzękach kończyn dolnych, łatwo ulec kilku popularnym, ale niestety błędnym przekonaniom. Zamoczenie nóg w ciepłej wodzie może wydawać się dobrym pomysłem, bo kojarzy się z relaksem, jednak wysoka temperatura dodatkowo rozszerza naczynia krwionośne, przez co obrzęk może się wręcz nasilić. W praktyce takie kąpiele mogą nawet pogorszyć uczucie ciężkości czy napięcia w nogach. Jeśli chodzi o podawanie dużej ilości płynów – ten mit pojawia się często, bo nawodnienie jest ważne ogólnie, lecz w przypadku obrzęków nadmiar płynów może pogorszyć sytuację, zwłaszcza u osób z niewydolnością serca lub nerek. Wtedy dodatkowa objętość płynu w organizmie sprzyja zatrzymywaniu wody w tkankach i nasila opuchliznę. Podawanie leków przeciwbólowych też nie jest rozwiązaniem, bo nie usuwa przyczyny obrzęku, a tylko maskuje objawy. Owszem, jeśli jest ból – należy go łagodzić, ale najważniejsze jest działanie przyczynowe, czyli usprawnienie odpływu żylnego. Typowy błąd to kierowanie się skojarzeniem, że leki zawsze pomagają na wszystko albo że gorąca woda poprawi krążenie. Tymczasem najprostsze metody fizjoterapeutyczne – jak właśnie uniesienie nóg powyżej poziomu serca – są uznawane za złoty standard w profilaktyce i łagodzeniu obrzęków. Warto też pamiętać, że w razie długotrwałych czy bardzo nasilonych obrzęków należy zawsze zgłosić to lekarzowi, bo mogą one być objawem poważniejszych problemów zdrowotnych. W codziennej opiece najważniejsze są prostota, bezpieczeństwo i zgodność z zaleceniami medycznymi, dlatego uniesienie kończyn jest najlepszym wyborem. Każda inna metoda z tych wymienionych, jeśli jest nieprzemyślana, może narobić więcej szkody niż pożytku.