Usunięcie pokrętła z zamka w drzwiach łazienki to jedna z tych praktycznych rzeczy, o których rzadko się mówi, a naprawdę robi dużą różnicę w codziennym bezpieczeństwie osób z zespołem otępiennym. Moim zdaniem to wręcz klasyk, który doskonale wpisuje się w zalecenia pielęgnacyjne – chodzi przecież o to, by podopieczny nie zamknął się przypadkowo w łazience, nieświadomie, a potem nie mógł samodzielnie otworzyć drzwi. To typowa sytuacja, która może skończyć się niepotrzebnym stresem lub nawet poważniejszymi kłopotami zdrowotnymi, gdy opiekun przez dłuższy czas nie może dostać się do pomieszczenia. Branżowe wytyczne dotyczące opieki nad osobami z różnymi formami demencji jasno podkreślają, że trzeba minimalizować ryzyko izolowania się podopiecznych w zamkniętych przestrzeniach. Praktyka pokazuje, że taki prosty zabieg jak usunięcie pokrętła jest skuteczniejszy niż nawet zaawansowane systemy alarmowe. Warto też pamiętać, że w mieszkaniach osób z zaburzeniami poznawczymi powinniśmy zawsze dążyć do uproszczenia obsługi sprzętów i eliminowania potencjalnych pułapek bezpieczeństwa – czyli właśnie takich zamków. W sumie, niepozorna zmiana, a naprawdę może kiedyś uratować komuś zdrowie albo zwyczajnie oszczędzić nerwów opiekunowi. Dla mnie to przykład zastosowania zdrowego rozsądku zgodnie z najlepszymi praktykami środowiskowymi.
W kwestii bezpieczeństwa osób z zespołem otępiennym często można spotkać się z błędnymi założeniami opartymi na intuicji, które w rzeczywistości niosą ze sobą spore ryzyko. Pozostawienie środków czystości i leków w łatwo dostępnych miejscach, takich jak kuchenne szafki, stwarza realne zagrożenie zatrucia lub pomyłkowego spożycia substancji nieprzeznaczonych do jedzenia. To niestety dość częsty błąd, wynikający z przekonania, że podopieczny wszystko rozpozna lub nie sięgnie po niebezpieczne produkty – co jednak u osób z zaburzeniami poznawczymi po prostu się nie sprawdza. Podobnie jest z pozostawianiem środków do higieny w zasięgu ręki – może się wydawać, że to ułatwia codzienność, ale w praktyce prowadzi do niekontrolowanego użycia tych środków, np. zjedzenia mydła czy wypicia płynu do płukania ust. To są ewidentne sytuacje, które opiekun powinien przewidzieć, korzystając z wiedzy o ograniczeniach poznawczych swoich podopiecznych. Usuwanie czujnika ruchu z drzwi wejściowych to natomiast rezygnacja z narzędzia, które może bardzo skutecznie zapobiegać zagubieniu się chorego poza domem – w branży opiekuńczej coraz częściej korzysta się z tego typu rozwiązań technologicznych, by zwiększyć kontrolę nad przemieszczaniem się pacjenta bez naruszania jego godności. To są typowe błędy wynikające z niedoceniania poziomu dezorientacji oraz ryzyka samodzielnego działania osób z demencją. Z mojego doświadczenia wynika, że często gubi nas zbytnia wiara w samodzielność podopiecznego, przez co zapomina się, jak ważne są zabezpieczenia na wypadek nietypowych i nieprzewidzianych zachowań. Najlepsze praktyki opiekuńcze każą więc eliminować dostęp do potencjalnie groźnych środków, korzystać z zabezpieczeń technicznych i nie zostawiać rozwiązań przypadkowi. Dobre zabezpieczenie łazienki przez usunięcie pokrętła z zamka to przykład świadomego działania, które chroni przed poważnymi konsekwencjami. W żadnym wypadku uproszczenie dostępu do środków lub rezygnacja z czujników nie podnosi poziomu bezpieczeństwa – wręcz przeciwnie, prowadzi do większego ryzyka.