Najważniejsze w opiece nad osobą leżącą, która nie trzyma moczu i stolca, jest rzeczywiście częste usuwanie wydalin i bardzo dokładna pielęgnacja skóry. To wynika nie tylko ze zdrowego rozsądku, ale i ze standardów opieki długoterminowej – takie podejście pomaga zapobiegać rozwoju odleżyn, odparzeń czy infekcji skóry. Skóra osoby leżącej jest bardzo narażona na działanie wilgoci i drażniących substancji zawartych w moczu i kale, dlatego regularność w oczyszczaniu i zabezpieczaniu naskórka to absolutny fundament. Praktyka pokazuje, że korzystanie z podkładów, pieluchomajtek i kremów ochronnych przynosi najlepsze efekty – oczywiście pod warunkiem, że robi się to systematycznie, a nie „od święta”. Warto pamiętać, że zaniedbania w tej kwestii szybko prowadzą do poważnych powikłań, z których najtrudniejsze są zakażenia skóry i rozległe odleżyny. W literaturze i wytycznych pielęgniarek oraz opiekunów medycznych podkreśla się, że żadne środki farmakologiczne, ani cewnikowanie nie zastąpią tej podstawowej czynności. Moim zdaniem to jedno z tych zadań, które pokazuje, że dbałość o szczegóły i cierpliwość to podstawa w opiece nad osobami niesamodzielnymi. Dobrze też znać techniki obracania i zmiany pozycji chorego, bo to dopełnia całości procesu zapobiegania powikłaniom. Z mojego doświadczenia: nawet najlepsze środki pielęgnacyjne na nic się zdadzą, jeśli zabraknie regularności i uważności opiekuna.
Często spotykam się z przekonaniem, że w przypadku osób leżących niewłaściwym jest skupienie się na środkach farmakologicznych czy sprzęcie medycznym zamiast na codziennej, systematycznej pielęgnacji. Stosowanie środków zapierających to niebezpieczne uproszczenie – zamiast rozwiązywać problem, może wywołać zaparcia czy nawet niedrożność jelit, co prowadzi do powikłań, jak zatrucia czy stanów zapalnych. To nie jest standardowe postępowanie, a wręcz przeciwnie – w wytycznych pielęgniarskich podkreśla się, że manipulowanie wypróżnieniami farmakologią bez uzasadnienia bywa bardzo ryzykowne. Zakładanie cewnika do pęcherza, choć czasem konieczne w wybranych przypadkach, niesie ze sobą ryzyko zakażeń dróg moczowych oraz uszkodzeń śluzówki. Cewnikowanie powinno być ostatecznością i stosowane tylko wtedy, gdy inne metody zawiodą lub są przeciwwskazane. W codziennej opiece długoterminowej z osobami inkontynentnymi stawia się raczej na zapobieganie powikłaniom skórnym, nie na inwazyjne zabiegi. Umożliwienie korzystania z toalety lub krzesła sanitarnego brzmi dobrze, ale niestety u osoby całkowicie leżącej jest często niemożliwe lub wręcz niebezpieczne – przesiadanie się, dźwiganie, ryzyko upadków czy urazów eliminują tę opcję w praktyce. Typowy błąd myślowy polega tu na skupieniu się na działaniach „na skróty”, które wydają się wygodniejsze, ale nie rozwiązują najważniejszego problemu – ryzyka uszkodzenia skóry przez stały kontakt z wydalinami. Najlepsze efekty daje regularne oczyszczanie skóry, stosowanie kremów ochronnych i częsta zmiana pozycji chorego, bo to chroni przed odleżynami, odparzeniami i infekcjami. Takie podejście wynika z wieloletnich obserwacji oraz zaleceń Polskiego Towarzystwa Pielęgniarskiego i WHO – proste, ale najskuteczniejsze.