Interdyscyplinarny zespół opieki paliatywnej to naprawdę podstawa skutecznego wsparcia chorego i jego rodziny. Tak, pielęgniarka, lekarz, pracownik socjalny, psycholog oraz kapłan to fachowcy, których obecność wynika bezpośrednio z rekomendacji Polskiego Towarzystwa Medycyny Paliatywnej i WHO. W praktyce wygląda to tak: lekarz prowadzi leczenie objawowe i odpowiada za dobór leków, pielęgniarka cały czas monitoruje stan pacjenta, wykonuje zabiegi higieniczne, łagodzi ból i dba o komfort. Psycholog wspiera nie tylko chorego, ale także rodzinę, bo przecież emocje przy terminalnej chorobie są ogromne. Pracownik socjalny ogarnia sprawy formalne – pomaga w uzyskaniu świadczeń, rozwiązuje problemy bytowe, czasami też organizuje wsparcie środowiskowe. No a kapłan to osoba, która zapewnia opiekę duchową, rozmowę, czasem pocieszenie, niezależnie od wyznania. Moim zdaniem taka różnorodność profesji naprawdę przekłada się na holistyczną opiekę. W codziennej praktyce widzę, że bez współpracy tych osób opieka jest albo niepełna, albo po prostu mniej skuteczna. Warto pamiętać, że według standardów europejskich taki skład zespołu jest obowiązujący, bo tylko wtedy można zadbać o potrzeby ciała, psychiki, relacji społecznych i duchowości. To nie są puste słowa – wystarczy spojrzeć na przykłady z hospicjów, gdzie taka współpraca daje najlepsze efekty. Dobrze wiedzieć, że w opiece paliatywnej nie chodzi tylko o medycynę, ale o całego człowieka.
W praktyce opieki paliatywnej interdyscyplinarny zespół powinien być skompletowany zgodnie z międzynarodowymi i krajowymi rekomendacjami. Do najważniejszych członków zalicza się lekarza, pielęgniarkę, psychologa, pracownika socjalnego i kapłana. Niestety, w wielu sytuacjach można spotkać się z nieprecyzyjnym rozumieniem tej tematyki. Częstym błędem jest przecenianie roli wolontariuszy czy logopedy – choć te osoby mogą wspierać zespół, nie są one kluczowymi, stałymi członkami kadry odpowiadającej za całościową opiekę. Logopeda bywa ważny w bardzo specyficznych przypadkach, na przykład przy problemach z mową po udarze, lecz nie stanowi rdzenia zespołu paliatywnego. Pedagog natomiast nie pojawia się w standardzie, a jego rola dotyczy raczej pracy z dziećmi, nie z dorosłymi pacjentami umierającymi. Psychiatra rzadko wchodzi w skład podstawowego zespołu, bo wsparcie psychologiczne jest realizowane przez psychologa, a psychiatrę angażuje się interwencyjnie. Sekretarka pełni funkcje administracyjne, a nie terapeutyczne. Trochę mylące bywają też odpowiedzi, gdzie zabrakło pracownika socjalnego – ten fachowiec jest niezbędny, bo rodziny bardzo często napotykają ogromne trudności formalne i materialne. Kapłan natomiast, choć pojawia się w różnych odpowiedziach, jest ważny, bo daje wsparcie duchowe, jednak samodzielnie nie może zastąpić reszty zespołu. Z mojego doświadczenia, gdy zabraknie któregoś z wymienionych kluczowych specjalistów, opieka robi się dziurawa – pacjent i rodzina nie otrzymują pełnego wsparcia, a przecież o to właśnie chodzi w opiece paliatywnej. Takie błędy wynikają często z uproszczonego myślenia, że wystarczy pomoc medyczna lub duchowa, a to nieprawda. Kompleksowe podejście jest absolutnie niezbędne i opiera się na modelu holistycznym.