Odpowiedź jest jak najbardziej trafiona, bo to właśnie ośrodek pomocy społecznej (OPS) jest miejscem, do którego składa się wniosek o przyznanie usług w dziennym domu pomocy społecznej prowadzonym przez państwo. W praktyce, OPS pełni rolę głównego koordynatora wsparcia społecznego w gminie i to tam osoby starsze, niepełnosprawne czy osoby potrzebujące pomocy mogą liczyć na kompleksową obsługę. OPS nie tylko przyjmuje wnioski, ale też przeprowadza wywiad środowiskowy, ustala zakres wsparcia i nadzoruje realizację usług. Co ciekawe, bardzo często to pracownicy OPS pomagają wypełnić dokumenty, doradzają, gdzie można szukać dodatkowych form pomocy i są takim pierwszym punktem kontaktu w lokalnych społecznościach. Moim zdaniem, wiedza o tym, gdzie kierować takie sprawy, ma realne przełożenie na praktykę życia codziennego – nie tylko na egzaminie, ale i w rodzinie czy sąsiedztwie. Tak po ludzku – jeśli ktoś będzie szukał wsparcia dla bliskiej osoby, od OPS powinien zacząć i to jest zgodne z ogólnopolskimi procedurami oraz standardami pracy socjalnej. To też trochę pokazuje, jak zorganizowany jest system pomocy społecznej w Polsce – wszystko idzie przez jedną instytucję, co ułatwia koordynację i ogranicza zamieszanie.
W tym pytaniu pojawiło się kilka odpowiedzi, które mogły wydać się przekonujące, ale każda z nich nie do końca odpowiada praktyce działania systemu pomocy społecznej w Polsce. Na przykład Zakład Ubezpieczeń Społecznych to instytucja odpowiedzialna głównie za świadczenia emerytalno-rentowe, zasiłki chorobowe czy macierzyńskie, a nie za przyznawanie usług opiekuńczych czy socjalnych – to zupełnie inny zakres działalności. Często ludzie mylą ZUS z ośrodkiem pomocy społecznej, bo obie instytucje zajmują się wsparciem, ale ich kompetencje są bardzo jasno rozgraniczone przez przepisy. Regionalny ośrodek polityki społecznej z kolei pełni rolę bardziej koordynacyjną i strategiczną, wdraża programy na poziomie województwa, ale nie prowadzi obsługi indywidualnych wniosków mieszkańców – tam się nie załatwia spraw administracyjnych, to raczej miejsce pracy urzędników wyższego szczebla. Wydział spraw społecznych w urzędzie gminy mógłby się wydawać logiczną odpowiedzią z racji swojej nazwy, jednak w praktyce to nie on zajmuje się bezpośrednią obsługą wniosków o usługi w domach pomocy społecznej, tylko właśnie ośrodek pomocy społecznej, który jest odrębną jednostką organizacyjną. W mojej ocenie najczęstszym błędem jest kierowanie się nazwą instytucji bez znajomości jej faktycznych zadań – a to w branży opieki społecznej dość częste. Zgodnie z polskim ustawodawstwem i realiami pracy w terenie, tylko OPS ma kompetencje do pełnego rozpatrzenia i realizacji takiego wniosku. Warto pamiętać o tej zasadzie, bo dzięki temu unikniemy zbędnych wizyt, nie tracimy czasu i szybciej uzyskamy potrzebną pomoc. W codziennej praktyce to właśnie OPS jest najbliżej ludzi i zna ich potrzeby najlepiej.