Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa oraz praktyką społeczną w Polsce, to właśnie na rodzinie ciąży podstawowy obowiązek zapewnienia opieki osobom starszym, zwłaszcza jeśli te osoby ze względu na wiek, stan zdrowia czy niepełnosprawność wymagają wsparcia w codziennym funkcjonowaniu. Wynika to zarówno z Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, jak i z tradycji kulturowych, gdzie za naturalne przyjmuje się, że najbliżsi – dzieci, wnuki, rodzeństwo – powinni zatroszczyć się o seniorów w rodzinie. Oczywiście, wsparcie rodziny może być różne: od codziennej pomocy w obowiązkach domowych, poprzez opiekę finansową, aż po organizowanie fachowej pomocy medycznej czy pielęgniarskiej, gdy jest to potrzebne. Z mojego doświadczenia wynika, że rodzina często jest nie tylko pierwszą linią wsparcia, ale też najlepiej rozumie potrzeby osoby starszej, co pozwala dostosować opiekę do jej indywidualnej sytuacji. W praktyce, dobre praktyki w opiece nad seniorem obejmują zarówno zaangażowanie w życie społeczne, jak i zapewnienie bezpieczeństwa oraz kontaktu międzypokoleniowego, który ma ogromny wpływ na komfort psychiczny starszych osób. Warto pamiętać, że dopiero gdy rodzina nie jest w stanie zapewnić odpowiedniej opieki – na przykład z powodu braku możliwości lub kompetencji – wkraczają instytucje pomocowe czy służba zdrowia, ale zawsze punktem wyjścia jest rodzina.
W polskim systemie prawnym odpowiedzialność za opiekę nad osobami starszymi jest jasno określona i w pierwszej kolejności przypisana rodzinie seniora. Często jednak pojawia się przekonanie, że to instytucje – takie jak pomoc społeczna, służba zdrowia czy różnego rodzaju organizacje społeczne – mają przejmować główną rolę w tym zakresie. To jest dość powszechny, lecz błędny sposób myślenia. Pomoc społeczna, choć odgrywa bardzo ważną funkcję w przypadku osób samotnych lub pozbawionych wsparcia ze strony bliskich, nie stanowi rozwiązania pierwszego wyboru. Jej zadaniem jest uzupełnianie działań rodziny, nie zaś zastępowanie jej w codziennej opiece. Z mojego punktu widzenia wiele osób przecenia też rolę służby zdrowia – lekarze, pielęgniarki czy opiekunowie medyczni koncentrują się głównie na aspektach zdrowotnych, prowadzeniu leczenia i rehabilitacji, natomiast nie są powołani do zapewniania całościowej, codziennej opieki domowej. Również organizacje społeczne mogą wspierać seniorów, oferując np. zajęcia aktywizujące czy pomoc wolontariuszy, ale ich rola jest uzupełniająca, nie podstawowa. Częstym błędem jest mylenie wsparcia systemowego czy środowiskowego z realnym obowiązkiem prawnym – a ten wyraźnie wskazuje rodzinę jako pierwszą w kolejce do niesienia pomocy. Dobrym standardem jest więc najpierw korzystanie z zasobów rodzinnych, a dopiero w sytuacji ich braku sięganie po wsparcie instytucjonalne. Warto ten mechanizm rozumieć, bo pozwala to nie tylko lepiej planować wsparcie dla seniorów, ale też unikać nieporozumień na linii rodzina–instytucja.