Opiekunka, rozmawiając z dzieckiem z umiarkowanym niedosłuchem, nie powinna
Dobra robota! Wskazanie, że opiekunka nie powinna stać bokiem do dziecka z umiarkowanym niedosłuchem, to świetna sprawa. Widoczność ust mówiącego jest naprawdę ważna, bo to nie tylko kwestia słuchu, ale też możliwości czytania z ruchu warg. Jak opiekunka stoi bokiem, to dziecko może mieć trudność w zrozumieniu, co się do niego mówi, a to może być frustrujące. Najlepiej, jakby przyjęła pozycję frontalną, żeby dziecko mogło widzieć mimikę i ruchy warg. I pamiętajmy o oświetleniu – twarz opiekunki powinna być dobrze widoczna. Warto też używać prostych słów i gestów, bo to wszystko pomaga w komunikacji i budowaniu relacji.
Hmm, odpowiedź, że opiekunka powinna mówić spokojnie i nie za szybko, jest trochę nietrafiona. Tempo mówienia ma znaczenie, ale to nie wystarczy, jeśli dziecko nie widzi ust mówiącego. Nawet jak mówi wolno, a stoi bokiem, to dziecko może mieć problem z zrozumieniem. Chociaż widoczność twarzy jest ważna, to nie można zapominać, że unikanie stania bokiem to kluczowa zasada. I gesty są super, ale nie powinny zastępować tego, żeby stać naprzeciwko dziecka. Wszystko to musi być ze sobą połączone, żeby komunikacja z dziećmi z niedosłuchem była skuteczna.