Przejdź do głównej treści
  1. Strona główna
  2. Opiekunka środowiskowa
  3. SPO.05
  4. Pytanie

Kwalifikacja: SPO.05 - Świadczenie usług opiekuńczych

Zawód: Opiekunka środowiskowa

Kategorie: Czynności opiekuńcze Pierwsza pomoc i bezpieczeństwo

Opiekunka powinna poinformować podopiecznego, który po raz pierwszy będzie zapuszczał zlecone przez lekarza krople do oka, aby przyjął pozycję

Wybrałeś odpowiedź, która jest zgodna z zaleceniami zarówno lekarzy, jak i wytycznymi pielęgniarskimi. Pozycja na wznak, czyli leżenie na plecach, daje największą kontrolę nad głową i oczami pacjenta podczas zakraplania leku. Dzięki temu podopieczny nie będzie miał odruchu mrugania albo zbyt gwałtownego cofania głowy, co się często zdarza w pozycji siedzącej, szczególnie jeśli ktoś robi to pierwszy raz. Odchylenie dolnej powieki jest kluczowe, bo właśnie w tzw. worku spojówkowym powinien wylądować lek – jeśli ktoś odchyliłby górną powiekę, ryzyko podrażnienia i rozlania leku jest dużo większe. Prawidłowe zapuszczenie kropli to także unikanie kontaktu zakraplacza ze spojówką, żeby nie przenosić bakterii i nie powodować mikrourazów – to jest standard, o którym czasem się zapomina, a potem są infekcje. Moim zdaniem warto zawsze podkreślać ten element, bo widziałem już sytuacje, gdzie ktoś dotykał końcówką buteleczki do oka i niestety kończyło się to źle. Prostopadłe ustawienie zakraplacza nad spojówką zapobiega rozlewaniu się leku po policzku czy powiece, a ilość leku trafia dokładnie tam, gdzie trzeba. Dodatkowo, dzięki leżeniu pacjent nie musi się stresować, że drgnie mu ręka i zakraplacz się omsknie. Praktyka pokazuje, że szczególnie u osób starszych to jest najwygodniejsze i najbezpieczniejsze. Tak naprawdę to taki mały detal, a robi ogromną różnicę.
Wiele osób błędnie zakłada, że pozycja siedząca czy leżenie na boku ułatwi zakraplanie leku do oka, ale w praktyce te opcje mogą utrudnić całą procedurę, zwłaszcza dla osoby, która robi to pierwszy raz. Podanie kropli w pozycji siedzącej, z głową uniesioną do góry, wydaje się wygodne, ale niestety często prowadzi do tego, że pacjent mimowolnie zamyka oko lub przekrzywia głowę, co skutkuje rozlaniem leku albo połową kropli lądującą na policzku. Jeszcze gorszym wyjściem jest opieranie zakraplacza o spojówkę – to chyba jeden z najczęstszych błędów, jaki można popełnić. Po pierwsze, istnieje wtedy spore ryzyko przeniesienia bakterii z zakraplacza na oko, co grozi poważną infekcją, a po drugie, można przez przypadek podrażnić albo nawet uszkodzić spojówkę. Odchylanie górnej powieki też nie jest dobrą praktyką. Górna powieka jest mniej stabilna i trudniej ją kontrolować, a krople mogą wtedy spływać zupełnie nie tam, gdzie trzeba. Dodatkowo, podanie leku pod kątem, na przykład 45 stopni, nie daje precyzji – lek może się rozlać albo nie dotrzeć w odpowiednie miejsce, czyli do worka spojówkowego. Jeszcze jednym dość powszechnym błędem jest zakładanie, że leżenie na boku daje lepszy dostęp do oka – w rzeczywistości pacjent w tej pozycji czuje się mniej pewnie i trudno mu zachować nieruchomość, co może powodować niepotrzebny stres. Najlepsze efekty osiąga się, gdy pacjent leży na wznak, odchyla dolną powiekę i nie dotyka spojówki końcówką zakraplacza. To minimalizuje ryzyko powikłań i gwarantuje skuteczne podanie leku, zgodnie z zaleceniami medycznymi. W codziennej pracy widzę, że jeśli ktoś raz nauczy się tej poprawnej techniki, potem dużo łatwiej radzi sobie z samodzielną aplikacją kropli.

Wymagane logowanie

Ocenianie trudności pytań jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się, aby skorzystać z pełni możliwości platformy.

Twoja ocena pomoże innym uczniom w przygotowaniu do egzaminu, a Tobie pozwoli na dostęp do spersonalizowanych statystyk.

Zgłoś błąd w pytaniu

Rozwiń sekcję i zmień pole, którego dotyczy błąd. Wyślemy tylko zmienione sekcje.

Błędna kwalifikacja
Błąd w treści pytania
Błąd w treści odpowiedzi
Błąd w obrazie
Dane kontaktowe (opcjonalnie)
Podaj email, jeśli chcesz otrzymać informację o rozpatrzeniu zgłoszenia.