Podczas jedzenia posiłku podopieczna zadławiła się kęsem jedzenia. Nie jest w stanie mówić, wskazuje ręką na szyję. Jej twarz nabiera sinoczerwonego odcienia, słychać świszczący oddech. W takiej sytuacji opiekunka powinna
Jak wiesz, w przypadku zadławienia najważniejsze jest szybkie działanie. Jeśli podopieczna nie może mówić, pokazuje na szyję i ma sinoczerwoną twarz, to jasny znak, że trzeba działać. Pochylenie jej do przodu i uderzenia w plecy w okolicy międzyłopatkowej są zgodne z tym, co się zaleca w pierwszej pomocy. Te uderzenia pomagają często wydobyć obce ciało z dróg oddechowych. A jeśli to nie działa, chwyt Heimlicha, który polega na ucisku brzucha, to kolejny krok, bo może wytworzyć ciśnienie, które wypchnie przeszkodę. To podejście jest zgodne z wytycznymi Europejskiej Rady Resuscytacji. Każdy, kto opiekuje się kimś, powinien znać objawy zadławienia i umieć prawidłowo reagować. To naprawdę ważne dla bezpieczeństwa osób, które potrzebują naszej pomocy.
Wiesz, pierwsza odpowiedź sugeruje położenie podopiecznej w pozycji Trendelenburga i wezwaniu pogotowia. Choć wezwać pomoc to ważna rzecz, to ta pozycja, gdzie głowa jest niżej niż serce, nie jest dobra w przypadku zadławienia. Wręcz może pogorszyć sytuację. Druga opcja, czyli położenie jej na plecach i podanie wody, też nie jest najlepsza. Może to doprowadzić do kolejnego zadławienia, co jest niebezpieczne. A chwyt Rauteka to technika z innej bajki, nie ma jej sensu stosować w tym przypadku. Pamiętaj, że w sytuacjach krytycznych kluczowe jest działanie, a nie czekanie na pomoc, na którą można by liczyć, ale lepiej od razu zrobić coś, co może uratować życie.