W zapobieganiu odleżynom podstawową zasadą jest
Zmiana pozycji ciała co 2 godziny to absolutna podstawa w profilaktyce odleżyn, zwłaszcza u osób długotrwale unieruchomionych. Moim zdaniem to taki złoty standard pielęgniarstwa i opieki długoterminowej – praktykowany wszędzie tam, gdzie liczy się zdrowie skóry pacjenta. Regularne przekładanie chorego minimalizuje ucisk na konkretne partie ciała, dzięki czemu poprawia się ukrwienie tkanek i zapobiega martwicy. W praktyce wygląda to tak, że ustala się harmonogram zmiany pozycji – czasem nawet pielęgniarki wpisują to sobie w dokumentację. Ja zawsze zwracam uwagę, żeby nie ograniczać się tylko do pleców i boków – warto wykorzystać pozycję półwysoką, czasem nawet siedzącą, jeśli stan pacjenta na to pozwala. Według zaleceń Polskiego Towarzystwa Leczenia Ran, właśnie systematyczna zmiana pozycji – najlepiej co dwie godziny – jest najważniejsza, bo żaden krem czy prześcieradło nie zastąpi tej czynności. Dobrze też podkładać poduszki lub wałki, np. pod stawy kolanowe, łokcie czy pięty – to odciąża najbardziej narażone miejsca. To się wydaje trochę żmudne, ale naprawdę potrafi uratować skórę pacjenta przed poważnymi powikłaniami. Warto pamiętać, że wcześnie wdrożona profilaktyka odleżyn jest znacznie łatwiejsza i mniej bolesna niż leczenie już powstałych ran.
W profilaktyce odleżyn wiele osób skupia się na pielęgnacji skóry albo higienie, co w teorii brzmi dobrze, ale niestety nie rozwiązuje głównego problemu, jakim jest długotrwały ucisk na konkretne punkty ciała. Częste mycie ciała – nawet co 4 godziny – nie zapobiegnie powstawaniu odleżyn, jeśli pacjent leży w tej samej pozycji przez dłuższy czas. Oczywiście higiena jest ważna, żeby unikać infekcji czy podrażnień, ale nie zastąpi fizycznego odciążenia tkanek. Stosowanie kremów nawilżających to kolejny popularny mit – one poprawiają elastyczność skóry i mogą chronić przed wysuszeniem, ale same w sobie nie mają wpływu na ciśnienie wywierane na tkanki przez kości i materac. Kremy są raczej dodatkiem do prawidłowej opieki, a nie jej fundamentem. Jeśli chodzi o prześcieradła jednorazowe, to one służą raczej do zachowania czystości i szybkiej wymiany po zabrudzeniu, ale nie wpływają na ciśnienie i nie chronią skóry przed długotrwałym uciskiem. Często spotykam się z myśleniem, że to sprzęt czy środki pielęgnacyjne są kluczowe, ale moim zdaniem – i tak pokazuje praktyka szpitalna – najważniejsze jest systematyczne, mechaniczne odciążanie skóry przez zmianę pozycji. To właśnie zaniedbanie tej czynności prowadzi do największej liczby przypadków odleżyn, zwłaszcza u osób leżących. Dlatego warto zawsze pamiętać, że profilaktyka odleżyn to głównie aktywna praca z pozycją pacjenta, a nie tylko kosmetyka i środki pomocnicze.