Badanie obuocznego widzenia z użyciem synoptoforu wykazało u 7-letniego pacjenta „krzyżowanie” obrazów. Dla tego dziecka wskazane jest ćwiczenie
Badanie synoptoforem, które wykazuje tzw. „krzyżowanie” obrazów, jednoznacznie sugeruje, że u tego dziecka nie doszło jeszcze do rozwoju jednoczesnej percepcji. To jest podstawowy etap obuocznego widzenia, znany też jako percepcja elementarna. Bez niego nie przejdziemy do ćwiczeń fuzji czy konwergencji. W praktyce klinicznej zawsze zaczynamy od ćwiczeń, które mają na celu rozwinięcie zdolności odbierania dwóch różnych obrazów przez każde oko jednocześnie – właśnie temu służą ćwiczenia rozwijające jednoczesną percepcję. Bez tej umiejętności dziecko nie będzie w stanie przejść do wyższych funkcji, jak fuzja czy stereopsja (czyli widzenie przestrzenne). Bardzo często używa się do tego prostych materiałów: obrazki przeznaczone do prezentowania w synoptoforze, kolorowe plansze, nawet specjalne klocki. Moim zdaniem warto o tym pamiętać zwłaszcza w terapii dzieci z niedorozwiniętym widzeniem obuocznym – nie powinniśmy przeskakiwać etapów. Takie podejście jest zalecane przez większość podręczników ortoptycznych oraz Polskie Towarzystwo Okulistyczne. Trening jednoczesnej percepcji, zanim zaczniemy cokolwiek innego, daje mocne podstawy do dalszej pracy i zapobiega wyrobieniu nieprawidłowych nawyków widzenia.
W diagnostyce i terapii zaburzeń widzenia obuocznego niezwykle ważne jest, by właściwie określić etap rozwoju danej funkcji wzrokowej. W przypadku „krzyżowania” obrazów podczas badania synoptoforem mamy do czynienia z brakiem jednoczesnej percepcji – to znaczy, że mózg nie potrafi jeszcze odbierać dwóch obrazów w jednej chwili. Niestety, często spotyka się myślenie, że skoro ktoś już widzi dwa obrazy, to można od razu przejść do ćwiczenia fuzji czy nawet konwergencji. Takie podejście jest niezgodne z zasadami ortoptyki i prowadzi donikąd, bo bez jednoczesnej percepcji nie ma tzw. podstawy do budowania dalszych funkcji. Przykładowo, ćwiczenia fuzji względnej konwergencji są zarezerwowane dla pacjentów, którzy już mają wykształconą jednoczesną percepcję – ich celem jest nauczenie zbieżności i precyzyjnego łączenia obrazów w jeden. Poszerzanie zakresu fuzji, nawet z użyciem listwy pryzmatycznej, również nie ma sensu na tym etapie, bo dziecko nie korzysta jeszcze z mechanizmu fuzji. Z kolei ćwiczenie dwojenia z czerwonym filtrem to narzędzie raczej do pracy z bardziej zaawansowanymi przypadkami, gdzie istnieje już choćby szczątkowa zdolność łączenia obrazów. Najczęstszy błąd popełniany przez początkujących terapeutów widzenia to właśnie przeskakiwanie etapów – chęć szybkiego przeskoczenia do trudniejszych ćwiczeń zamiast skupienia się na fundamentach. W praktyce należy najpierw nauczyć dziecko rozpoznawania dwóch obrazów naraz (jednoczesnej percepcji), a dopiero potem stopniowo wdrażać ćwiczenia wyższych funkcji obuocznych. Takie podejście daje najlepsze efekty i minimalizuje ryzyko wystąpienia nieprawidłowych adaptacji sensorycznych.