Wykonanie elementów mebla z drewna porażonego sinizną obniży jego jakość ze względu na
To właśnie walory estetyczne są głównym problemem, kiedy w meblarstwie stosuje się drewno porażone sinizną. Sinizna to nic innego jak przebarwienia drewna wywołane przez grzyby. I chociaż te przebarwienia mogą wyglądać czasem ciekawie, to jednak w większości przypadków traktuje się je jako wadę, która mocno zaniża wartość rynkową wyrobu. Z mojego doświadczenia wynika, że nawet jeśli sam materiał zachowuje wytrzymałość i inne właściwości techniczne, to klient w salonie meblowym przede wszystkim patrzy na wygląd. W praktyce nikt nie chce kupować stołu z szarawymi smugami czy nieładnymi plamami – nawet jeśli mebel jest solidny. W branży meblarskiej i według norm jakościowych takie wady wizualne uznaje się za niedopuszczalne w elementach widocznych (np. PN-EN 1611-1). Produkty klasy premium wymagają wręcz, by drewno było jednolite kolorystycznie. Sinizna nie wpływa na wytrzymałość mechaniczną, nie zwiększa wilgotności ani nie powoduje problemów ze sklejaniem. Po prostu psuje efekt wizualny, a w tej branży, jakby nie patrzeć, to właśnie wygląd bardzo często decyduje o sprzedaży. Moim zdaniem warto zawsze dobrze obejrzeć surowiec, zanim zaczniemy produkcję – czasem taki drobiazg jak odcień drewna decyduje o sukcesie całego projektu.
W przypadku drewna porażonego sinizną nietrudno popełnić błąd w ocenie, bo wiele osób kojarzy wszelkie uszkodzenia drewna z pogorszeniem właściwości technicznych czy klejenia. Tymczasem sinizna to rodzaj przebarwienia wywołanego przez grzyby, które nie niszczą struktury drewna, a jedynie wpływają na jego wygląd. Często myli się to z zagrzybieniem czy butwieniem, które rzeczywiście obniżają wytrzymałość mechaniczną, natomiast sinizna nie ma takich skutków. To nie jest też tak, że drewno z sinizną musi być bardziej wilgotne – grzyby siniznowe rozwijają się, kiedy drewno ma zbyt wysoką wilgotność, ale samo porażenie nie oznacza, że wilgotność w gotowym elemencie będzie większa niż w zdrowym drewnie. Z kolei jeśli chodzi o klejenie, to badania i praktyka pokazują, że obecność sinizny nie osłabia spojeń klejowych, pod warunkiem właściwego przygotowania powierzchni. Branżowe normy i dobre praktyki, np. według PN-EN 942, jasno mówią, że sinizna to wyłącznie defekt wizualny, który nie dyskwalifikuje drewna z punktu widzenia trwałości czy technologii, ale może być powodem odrzutu przy produkcji mebli wysokiej jakości. Myślę, że często zbyt pochopnie zakłada się, że przebarwienie idzie w parze z uszkodzeniem struktury, a to nie zawsze prawda – sinizna po prostu psuje estetykę wyrobu.