Prawidłowa odpowiedź wynika bezpośrednio z właściwego dodania naddatków technologicznych do wymiarów netto elementu. W pracy z tarcicą zawsze musimy pamiętać, że elementy po obróbce muszą osiągnąć ustalone wymiary netto, ale do tego potrzebujemy odpowiedniej rezerwy materiału na długość, szerokość oraz grubość – właśnie po to, żeby uwzględnić straty podczas cięcia, strugania czy ewentualnych poprawek. W tym przypadku wymiary netto to 240 x 75 x 15 mm. Według wytycznych dodajemy naddatek 20 mm na długości i po 6 mm na szerokości oraz grubości, więc liczymy: długość 240 + 20 = 260 mm, szerokość 75 + 6 = 81 mm, grubość 15 + 6 = 21 mm. Takie podejście stosuje się nie tylko w stolarstwie, ale też w produkcji przemysłowej, gdzie precyzja i planowanie naddatków są kluczowe dla oszczędności materiału i jakości wyrobu końcowego. Moim zdaniem, wielu początkujących praktykantów pomija kwestie naddatków, co często prowadzi do produkcji zbyt małych lub nieprawidłowych elementów. W branży meblarskiej oraz w budownictwie przyjęto, że naddatki dobiera się zgodnie z normami PN-EN, zależnie od rodzaju obróbki i klasy drewna. Dobrze jest też pamiętać, że zbyt duże naddatki to marnotrawstwo materiału, a zbyt małe – ryzyko reklamacji. Odpowiedź 260 x 81 x 21 mm to klasyczny przykład prawidłowego planowania produkcji elementów z drewna. Takie zadania często pojawiają się nawet na egzaminach zawodowych – z mojego doświadczenia wynika, że im częściej ćwiczy się takie obliczenia, tym pewniej i szybciej radzi się sobie w praktyce.
Aby prawidłowo dobrać wymiary brutto z tarcicy, trzeba zawsze pamiętać o dodaniu naddatków technologicznych do każdego z wymiarów: długości, szerokości i grubości. Niestety, wiele osób popełnia błąd w liczeniu tych wartości. Najczęstszy problem to pomyłka w zakresie ilości dodawanego naddatku – czasem dolicza się go podwójnie (np. po obu stronach szerokości czy grubości), a czasem w ogóle się go pomija lub zaniża. Często myli się też kolejność wymiarów lub wartości liczbowe – np. 246 x 90 x 35 mm to wynik dodania zbyt dużego naddatku na grubość, co nie wynika z podanych założeń. Bywa też, że ktoś doda naddatek do jednego wymiaru, a do reszty już nie, albo pomiesza wartości dla szerokości i grubości. Spotkałem się również z sytuacją, kiedy praktyk pomylił naddatek na długość i zamiast dodać 20 mm, dodał tylko 6 mm, przez co wymiar końcowy nie pokrył się z wymaganiami produkcyjnymi. Z mojego doświadczenia wynika, że takie błędy biorą się głównie z pośpiechu i nieuważnego czytania polecenia. W rzeczywistości branżowej, jeśli źle wyznaczysz wymiar brutto, może zabraknąć materiału do uzyskania finalnego elementu, co skutkuje dodatkową stratą czasu i pieniędzy. Dobra praktyka to zawsze sprawdzać, czy dany naddatek dotyczy jednej strony, czy całego wymiaru – tutaj jasno było wskazane, że naddatek dodajemy do wymiaru całkowitego. Standardy branżowe, szczególnie w meblarstwie oraz w budownictwie drewnianym, opierają się na precyzyjnym planowaniu powierzchni obróbki, a błąd w wyliczeniu naddatku to prosty sposób na popsucie całej partii wyrobów. Poświęć chwilę na analizę polecenia i zawsze rozpisz sobie każdy wymiar osobno – to naprawdę pomaga uniknąć tak powszechnych pomyłek.