Przejdź do głównej treści
  1. Strona główna
  2. Protetyk słuchu
  3. MED.05
  4. Pytanie

Kwalifikacja: MED.05 - Świadczenie usług medycznych w zakresie badania i protezowania słuchu

Zawód: Protetyk słuchu

Kategorie: Anatomia i patologia narządu słuchu Badania audiometryczne i diagnostyka

Analiza wyników badań zawartych w tabeli wskazuje na występowanie w uchu prawym niedosłuchu odbiorczego o lokalizacji ślimakowej

RODZAJ BADANIAUCHO PRAWEUCHO LEWE
PRÓBA WEBERAlateralizuje do ucha lewego
PRÓBA RINNEGOmały dodatniujemny
AUDIOMETRIA TONALNAuszkodzenie układu odbiorczego – ubytek słuchu dla przewodnictwa powietrznego i kostnegouszkodzenie układu przewodzeniowego – ubytek słuchu dla przewodnictwa powietrznego
AUDIOMETRIA SŁOWNAkrzywa artykulacyjna nie osiąga progu dyskryminacjikrzywa artykulacyjna przesunięta w prawo, osiąga 100% rozumienia mowy
PRÓBA FOWLERAOWG (+)OWG (-)
AUDIOMETRIA BEKESYEGOtyp IItyp I
ABRmorfologia zapisu prawidłowawydłużona latencja fali V

Interpretacja tego zestawu badań wymaga połączenia kilku klasycznych testów otologicznych w jedną całość. W uchu prawym mamy: mały Rinne dodatni, audiometrię tonalną z równoległym ubytkiem w przewodnictwie powietrznym i kostnym (czyli niedosłuch odbiorczy), krzywą artykulacyjną, która nie osiąga 100% oraz dodatni wynik próby Fowlera – OWG (+). W praktyce klinicznej dodatnia próba Fowlera właśnie oznacza objaw wyrównania głośności, typowy dla niedosłuchu ślimakowego, gdzie dochodzi do tzw. rekrutacji głośności. Pacjent mówi wtedy, że „cicho nic nie słyszy, a jak trochę podgłosić, to od razu za głośno”. To jest bardzo charakterystyczne. Dodatkowo typ II w audiometrii Békésy’ego pasuje do uszkodzenia ślimakowego, a prawidłowa morfologia ABR sugeruje, że droga słuchowa pozaślimakowa (nerw VIII i pień mózgu) funkcjonuje prawidłowo. To razem potwierdza lokalizację ślimakową niedosłuchu odbiorczego w uchu prawym. Z kolei w uchu lewym Rinne ujemny, ubytek tylko w przewodnictwie powietrznym, typ I w Békésy’m, 100% rozumienia mowy po przesunięciu krzywej w prawo – to podręcznikowy przykład niedosłuchu przewodzeniowego. Moim zdaniem to jest dokładnie taki przypadek, jaki na egzaminach lubią: jedno ucho typowo ślimakowe z rekrutacją, drugie typowo przewodzeniowe. W pracy protetyka słuchu takie rozróżnienie ma duże znaczenie przy doborze aparatu, ustawianiu kompresji, progów MPO i przy kwalifikacji np. do leczenia operacyjnego ucha przewodzeniowego (otoskleroza, wysięk, perforacja). Dobra praktyka jest taka, żeby zawsze patrzeć na cały pakiet badań: próby stroikowe, audiometria tonalna i słowna, próby nadprogowe (Fowler, SISI, Békésy), ABR – a nie wyciągać wniosków z jednego wyniku wyrwanego z kontekstu.
Trudność w tym zadaniu polega na tym, że trzeba jednocześnie poprawnie zinterpretować mechanizm niedosłuchu w obu uszach oraz rozumieć znaczenie objawu wyrównania głośności. Sporo osób myli OWG z jego brakiem albo błędnie łączy go z niedosłuchem pozaślimakowym, co jest niezgodne z klasyczną audiologią kliniczną. W uchu prawym mamy typowy obraz niedosłuchu odbiorczego ślimakowego: mały Rinne dodatni, ubytek w przewodnictwie powietrznym i kostnym, audiometria Békésy’ego typ II, krzywa artykulacyjna nieosiągająca 100% oraz dodatni wynik próby Fowlera – czyli objaw wyrównania głośności. To właśnie w uszkodzeniach ślimakowych pojawia się rekrutacja głośności, a więc subiektywnie szybkie narastanie odczuć głośności przy niewielkim zwiększaniu natężenia. Mówienie, że tego objawu nie ma, jest po prostu sprzeczne z danymi z tabeli. Z kolei w uchu lewym mamy Rinne ujemny, ubytek tylko dla przewodnictwa powietrznego, typ I w Békésy’m i pełne 100% rozumienia mowy po przesunięciu krzywej w prawo. To klasyczny obraz niedosłuchu przewodzeniowego, a nie mieszanego ani odbiorczego pozaślimakowego. W niedosłuchu mieszanym widzielibyśmy obniżenie zarówno przewodnictwa powietrznego, jak i kostnego z zachowaną luką powietrzno–kostną. Tutaj tego nie ma. Z kolei niedosłuch pozaślimakowy zwykle daje inne cechy: częściej brak rekrutacji, niekiedy patologię ABR (wydłużone latencje, zaburzoną morfologię), pogorszenie rozumienia mowy nieadekwatne do progu tonalnego. W tym zadaniu jest odwrotnie – ABR w uchu prawym jest prawidłowy, a latencja fali V wydłużona jest w uchu lewym, ale mimo to rozumienie mowy osiąga 100%, co dalej pasuje do przewodzeniowego charakteru niedosłuchu. Kolejny typowy błąd to utożsamianie „zaburzeń przetwarzania słuchowego” z każdą sytuacją, kiedy coś jest nie tak z mową. Zaburzenia APD rozpoznaje się na podstawie specjalistycznych testów centralnych, a nie na podstawie prostego przesunięcia krzywej artykulacyjnej przy zachowanym 100% rozumieniu. W praktyce zawodowej takie nadinterpretacje mogą prowadzić do złego doboru aparatu, niepotrzebnej diagnostyki neurologicznej albo pominięcia prostych, odwracalnych przyczyn niedosłuchu przewodzeniowego. Dlatego warto wyrobić w sobie nawyk systematycznej analizy: najpierw określamy typ niedosłuchu (przewodzeniowy, odbiorczy, mieszany), potem lokalizację (ślimakowa vs pozaślimakowa), a dopiero na końcu zastanawiamy się nad bardziej złożonymi zaburzeniami przetwarzania.

Wymagane logowanie

Ocenianie trudności pytań jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się, aby skorzystać z pełni możliwości platformy.

Twoja ocena pomoże innym uczniom w przygotowaniu do egzaminu, a Tobie pozwoli na dostęp do spersonalizowanych statystyk.

Zgłoś błąd w pytaniu

Rozwiń sekcję i zmień pole, którego dotyczy błąd. Wyślemy tylko zmienione sekcje.

Błędna kwalifikacja
Błąd w treści pytania
Błąd w treści odpowiedzi
Błąd w obrazie
Dane kontaktowe (opcjonalnie)
Podaj email, jeśli chcesz otrzymać informację o rozpatrzeniu zgłoszenia.