Przegrodę między uchem zewnętrznym a środkowym tworzy błona bębenkowa i to jest bardzo kluczowa struktura w całej mechanice słyszenia. Błona bębenkowa zamyka od strony przyśrodkowej przewód słuchowy zewnętrzny i jednocześnie stanowi boczną ścianę jamy bębenkowej. Dzięki temu powietrze w przewodzie słuchowym zewnętrznym nie miesza się bezpośrednio z powietrzem w uchu środkowym, które jest wentylowane przez trąbkę słuchową. Z technicznego punktu widzenia błona bębenkowa jest pierwszym elementem mechanicznego toru przewodzenia dźwięku: fale akustyczne powodują jej drgania, które są przekazywane dalej na łańcuch kosteczek słuchowych (młoteczek, kowadełko, strzemiączko). W badaniach otoskopowych zawsze ocenia się jej kształt, kolor, przejrzystość i ruchomość, bo jakiekolwiek perforacje, zgrubienia czy wysięk za błoną od razu wpływają na przewodzeniowy ubytek słuchu. W praktyce protetyki słuchu znajomość granicy między uchem zewnętrznym a środkowym ma znaczenie przy pobieraniu wycisku – wkładka z masą wyciskową musi zostać zatrzymana przed błoną bębenkową, żeby nie doszło do jej uszkodzenia. Moim zdaniem warto też pamiętać, że w audiometrii impedancyjnej (tympanometrii) cała interpretacja krzywej opiera się na tym, jak błona bębenkowa i układ kosteczek reagują na zmiany ciśnienia, więc bez zrozumienia jej roli ciężko sensownie analizować wyniki badań.
W anatomii narządu słuchu bardzo łatwo pomylić poszczególne struktury, bo wszystkie leżą blisko siebie, a na schematach wyglądają czasem prawie jak jeden blok. Przegrodę między uchem zewnętrznym a środkowym tworzy jednak wyłącznie błona bębenkowa, czyli cienka, elastyczna struktura zamykająca od wewnątrz przewód słuchowy zewnętrzny. To ona oddziela środowisko zewnętrzne od jamy bębenkowej i zaczyna cały mechaniczny tor przewodzenia dźwięku. Okienko owalne bywa mylone z „przegrodą”, bo także jest czymś w rodzaju przejścia pomiędzy częściami ucha, ale anatomicznie leży już między uchem środkowym a wewnętrznym. To w okienku owalnym porusza się podstawa strzemiączka i przenosi drgania z łańcucha kosteczek na płyn w ślimaku. Jeśli ktoś kojarzy, że przez okienko „coś przechodzi dalej”, może mu się wydawać, że to granica między zewnętrznym a środkowym, ale jest to po prostu kolejny etap drogi słuchowej, nie pierwsza przegroda. Podobnie okienko okrągłe, często rysowane obok, pełni rolę „bezpiecznika ciśnieniowego” dla płynów ucha wewnętrznego – pozwala na kompensację ciśnienia wywołanego ruchem strzemiączka w okienku owalnym. Ono też należy do granicy ucho środkowe–wewnętrzne, a nie ma żadnej funkcji oddzielającej ucho zewnętrzne. Kanały półkoliste to już zupełnie inna bajka: są częścią błędnika kostnego w uchu wewnętrznym i odpowiadają za równowagę, a nie za przewodzenie dźwięku. Ich mylenie z elementami ucha środkowego wynika często z tego, że na rysunku są bardzo blisko ślimaka i jamy bębenkowej, ale funkcjonalnie to odrębny układ przedsionkowy. Typowy błąd myślowy przy tym pytaniu polega na utożsamianiu „okienek” z „przegrodą”, bo nazwa sugeruje jakieś przejście w ścianie. W rzeczywistości jedyną przegrodą między uchem zewnętrznym a środkowym jest błona bębenkowa, a reszta wymienionych struktur wchodzi już w skład połączeń między uchem środkowym i wewnętrznym, albo w ogóle dotyczy układu równowagi, a nie granicy między poszczególnymi odcinkami drogi słuchowej.