Prawidłowo wskazany został przerost trzeciego migdałka, ponieważ jest to typowy czynnik prowadzący do niedosłuchu przewodzeniowego, a nie odbiorczego. Trzeci migdałek, czyli migdałek gardłowy, gdy jest przerośnięty, mechanicznie blokuje ujścia trąbek słuchowych (Eustachiusza). Skutkuje to upośledzoną wentylacją ucha środkowego, wysiękowym zapaleniem ucha, podciśnieniem w jamie bębenkowej i ograniczeniem ruchomości kosteczek słuchowych. Fala dźwiękowa nie jest wtedy prawidłowo przewodzona z ucha zewnętrznego przez ucho środkowe do ślimaka, ale samo ucho wewnętrzne i droga słuchowa pozostają strukturalnie sprawne. To jest właśnie klasyczny mechanizm niedosłuchu przewodzeniowego. Niedosłuch odbiorczy (czuciowo-nerwowy) dotyczy uszkodzenia ślimaka, komórek rzęsatych, nerwu VIII lub dalszej drogi słuchowej w OUN. W praktyce klinicznej, przy przeroście trzeciego migdałka, w audiometrii tonalnej widzimy typową lukę powietrzno–kostną, natomiast progi przewodnictwa kostnego są prawidłowe lub prawie prawidłowe. Tymczasem przy nagłej głuchocie, chorobie kesonowej czy zapaleniu opon mózgowo-rdzeniowych uszkodzenie dotyczy właśnie części odbiorczej narządu słuchu. Z mojego doświadczenia w gabinecie laryngologicznym, dzieci z przerostem trzeciego migdałka często „słyszą lepiej”, gdy się do nich mówi głośniej lub z bliska, a po usunięciu migdałka i wyrównaniu ciśnień w uchu środkowym niedosłuch zazwyczaj ustępuje. W niedosłuchu odbiorczym, nawet przy wzroście głośności, rozumienie mowy zostaje upośledzone, a aparaty słuchowe czy implanty są często jedyną skuteczną metodą kompensacji. W dobrych praktykach diagnostycznych zawsze odróżnia się przyczyny przewodzeniowe (jak przerost migdałka gardłowego) od odbiorczych, bo decyduje to o dalszym postępowaniu: albo leczenie laryngologiczne i poprawa przewodzenia, albo rehabilitacja słuchowa i protezowanie ucha wewnętrznego.
W tym pytaniu kluczowe jest rozróżnienie między niedosłuchem przewodzeniowym a niedosłuchem odbiorczym (czuciowo-nerwowym). Bardzo łatwo wrzucić wszystkie przyczyny „do jednego worka”, bo efekt kliniczny jest podobny – pacjent gorzej słyszy. Ale mechanizm uszkodzenia jest zupełnie inny. Nagła głuchota to klasyczny przykład ostrego niedosłuchu odbiorczego, najczęściej o podłożu naczyniowym, wirusowym lub immunologicznym, dotyczącego ślimaka lub nerwu słuchowego. W badaniach audiometrycznych widzimy tu obniżone progi przewodnictwa kostnego i powietrznego bez luki powietrzno–kostnej, a w dobrych standardach postępowania (np. zalecenia otoneurologiczne) wymaga to pilnego leczenia sterydami i diagnostyki obrazowej. Podobnie choroba kesonowa, związana z gwałtowną zmianą ciśnienia, może prowadzić do uszkodzenia ucha wewnętrznego przez powstawanie pęcherzyków gazu w płynach ucha, mikrowylewy czy uszkodzenie błędnika. To również typowy mechanizm niedosłuchu odbiorczego, często z towarzyszącymi zawrotami głowy. Zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych także bardzo często uszkadza strukturę ślimaka lub nerw VIII – zwłaszcza w przebiegu infekcji bakteryjnych, gdzie dochodzi do włóknienia i kostnienia ślimaka. Jest to jedna z częstszych przyczyn głębokiego niedosłuchu odbiorczego u dzieci, po którym nierzadko kwalifikuje się pacjenta do implantu ślimakowego. Typowy błąd myślowy polega na tym, że skoro objaw jest „w uchu”, to przyczyna musi być też w uchu środkowym, jak w przypadku trzeciego migdałka. Tymczasem przerost migdałka gardłowego wpływa głównie na przewodzenie dźwięku przez ucho środkowe – blokuje trąbkę słuchową, powoduje wysięk i podciśnienie, więc generuje niedosłuch przewodzeniowy, a nie odbiorczy. W praktyce, gdy pacjent ma przerośnięty trzeci migdałek, lekarz oczekuje w audiometrii obecności luki powietrzno–kostnej, natomiast przy nagłej głuchocie, chorobie kesonowej czy zapaleniu opon obserwuje typowe cechy uszkodzenia części odbiorczej, często z trwałym ubytkiem słuchu. Dlatego właśnie tylko przerost trzeciego migdałka nie jest czynnikiem powstania niedosłuchu odbiorczego, choć oczywiście może powodować poważny, ale odwracalny niedosłuch przewodzeniowy, jeśli nie zostanie na czas wyleczony chirurgicznie lub zachowawczo.