Prawidłowo wskazana ankieta to COSI (Client Oriented Scale of Improvement). To jest narzędzie bardzo mocno zorientowane na pacjenta, a nie tylko na „suche” wyniki audiometrii. Kluczowy element COSI to właśnie to, że pacjent sam formułuje do 5 konkretnych sytuacji, w których oczekuje poprawy słyszenia, np. „rozmowa w restauracji”, „oglądanie telewizji bez napisów”, „rozmowa przez telefon z wnukiem”. My, jako protetycy słuchu, zapisujemy te sytuacje przed dopasowaniem aparatów, a potem po okresie użytkowania oceniamy razem z pacjentem, na ile poprawa została osiągnięta. To się idealnie wpisuje w nowoczesne standardy dopasowania aparatów słuchowych, gdzie nie liczy się tylko krzywa audiometryczna, ale rzeczywista jakość życia i satysfakcja użytkownika. Moim zdaniem to jedno z najbardziej praktycznych narzędzi w rehabilitacji słuchu, bo wymusza rozmowę z pacjentem o jego realnych potrzebach komunikacyjnych, a nie o „średnim” użytkowniku z tabeli. Dobrą praktyką jest łączenie COSI z obiektywnymi pomiarami (np. REM/REIG, audiometria mowy) – wtedy mamy i dane subiektywne, i twarde parametry elektroakustyczne dopasowania. COSI należy do standardowego zestawu kwestionariuszy rekomendowanych w rehabilitacji dorosłych użytkowników aparatów, szczególnie gdy zależy nam na ocenie efektywności dopasowania w konkretnych codziennych sytuacjach akustycznych i na planowaniu dalszego treningu słuchowego.
W tym pytaniu łatwo się pomylić, bo wszystkie wymienione ankiety są związane z oceną słyszenia lub korzystania z aparatów słuchowych, ale tylko jedna z nich polega na tym, że pacjent sam wypisuje kilka sytuacji, w których oczekuje poprawy. Tym narzędziem jest COSI, a nie HHIE, IOI-HA ani APHAB. W praktyce wiele osób kojarzy HHIE, bo to klasyczny kwestionariusz oceniający wpływ ubytku słuchu na życie emocjonalne i społeczne. Jednak HHIE ma stały zestaw pytań typu „tak/nie/czasami” i służy bardziej do oceny stopnia niepełnosprawności słuchowej oraz jej konsekwencji psychospołecznych, a nie do definiowania indywidualnych celów dopasowania aparatów. IOI-HA z kolei to krótki, standaryzowany kwestionariusz (7 pozycji), który bada ogólną satysfakcję z aparatów, czas ich używania, korzyści, ograniczenia, wpływ na innych itd. Jest świetny do badań porównawczych i audytu jakości usług, ale pacjent nie wpisuje tam własnych sytuacji komunikacyjnych, tylko odpowiada na gotowe pytania. APHAB natomiast ocenia subiektywnie trudności słyszenia w kilku typowych kategoriach sytuacji (m.in. w hałasie, w pogłosie, przy nieprzyjemnych dźwiękach), ale to również jest zamknięty kwestionariusz z ustalonym zestawem stwierdzeń i skalą odpowiedzi. Typowym błędem myślowym jest założenie, że skoro APHAB i IOI-HA służą do oceny skuteczności aparatów, to każdy z tych testów „na pewno” zawiera własne sytuacje wpisywane przez pacjenta. Właśnie nie – większość narzędzi jest standaryzowana, a indywidualne sytuacje życiowe pacjenta formalnie pojawiają się tylko w COSI. Z punktu widzenia dobrych praktyk rehabilitacji słuchu warto znać różnicę: COSI służy do ustalania i monitorowania celów indywidualnych, APHAB i IOI-HA raczej do oceny ogólnej korzyści i porównywania wyników między pacjentami lub w badaniach naukowych, a HHIE – do oceny wpływu niedosłuchu na funkcjonowanie psychospołeczne, również u osób jeszcze niezaaparatowanych. Dlatego przy pytaniu o „5 sytuacji, w których pacjent oczekuje poprawy słyszenia”, jedyną merytorycznie poprawną odpowiedzią jest COSI.