Zawód: Protetyk słuchu
Kategorie: Anatomia i patologia narządu słuchu Badania audiometryczne i diagnostyka
Poprawna jest odpowiedź „dzwonu”, bo klasyczna krzywa artykulacyjna (krzywa rozumienia mowy) w niedosłuchu odbiorczym o lokalizacji ślimakowej ma właśnie kształt dzwonowaty. Oznacza to, że przy wzroście natężenia bodźca mowy rozumienie początkowo się poprawia, osiąga pewne maksimum, a potem zaczyna spadać – mimo że dźwięk jest coraz głośniejszy. To jest bardzo charakterystyczne dla uszkodzenia ślimakowego, gdzie występuje rekrutacja głośności, zniekształcenia sygnału i tzw. zjawisko „roll-over” w audiometrii mowy. W praktyce klinicznej, gdy robisz audiometrię mowy zgodnie z zaleceniami ISO i dobrymi praktykami protokołów audiologicznych, widzisz, że dla takich pacjentów nie osiąga się typowych 100% poprawnych odpowiedzi, a maksimum może być np. 60–80%, a przy jeszcze wyższych poziomach SPL wynik wręcz spada. To jest ważna wskazówka różnicująca niedosłuch odbiorczy od przewodzeniowego, gdzie krzywa jest raczej rosnąca i potem się wypłaszcza, bez wyraźnego spadku. Moim zdaniem warto sobie to skojarzyć z praktyką dopasowania aparatów słuchowych: u pacjentów ze ślimakowym ubytkiem nie chodzi tylko o „więcej wzmocnienia”, bo przy zbyt dużym MPO łatwo doprowadzić do pogorszenia zrozumiałości mowy, dokładnie tak jak na tej krzywej dzwonowej. Dlatego w nowoczesnych algorytmach dopasowania (NAL, DSL) i w pracy protetyka słuchu tak mocno pilnuje się komfortowego zakresu słyszenia, kontroli zniekształceń i odpowiedniego kształtowania charakterystyki wzmocnienia, żeby nie doprowadzać do sytuacji, w której pacjent słyszy głośniej, ale rozumie mniej – czyli do klinicznej realizacji tej „dzwonowej” krzywej artykulacyjnej.