Poprawnie powiązałeś pasmo przenoszenia z częstotliwością. W akustyce i elektroakustyce pasmo przenoszenia głośnika to zakres częstotliwości, które dany przetwornik jest w stanie odtworzyć z określoną, akceptowalną nierównomiernością poziomu. Zwykle podaje się je np. jako 50 Hz – 20 kHz przy tolerancji ±3 dB. To oznacza, że w tym przedziale częstotliwości głośnik nie będzie grał ani wyraźnie ciszej, ani dużo głośniej od poziomu odniesienia. W praktyce, gdy projektuje się system nagłośnieniowy albo dobiera słuchawki czy aparaty słuchowe, patrzy się właśnie na pasmo przenoszenia, żeby ocenić, czy dany głośnik dobrze przeniesie zarówno niskie tony (bas), jak i wysokie (sybilanty w mowie, szczegóły muzyki). Moim zdaniem to jest jeden z kluczowych parametrów, obok skuteczności i zniekształceń nieliniowych. W aparatach słuchowych szerokie i możliwie płaskie pasmo przenoszenia jest szczególnie ważne w zakresie częstotliwości mowy, czyli mniej więcej 250 Hz – 6 kHz, bo od tego zależy rozumienie spółgłosek i ogólna czytelność mowy. Standardowe pomiary robi się w komorach bezechowych lub sztucznych ucho-ustrojach zgodnie z normami IEC/EN (np. IEC 60268 dla urządzeń elektroakustycznych). Dobrą praktyką jest patrzenie nie tylko na same liczby graniczne pasma, ale też na wykres charakterystyki częstotliwościowej, żeby zobaczyć, czy nie ma dużych dołków lub podbić, które później słychać jako "pudełkowe" albo zbyt ostre brzmienie.
W akustyce bardzo łatwo pomylić różne wielkości opisujące dźwięk i działanie głośnika, bo wszystkie są ze sobą powiązane, ale oznaczają coś innego. Pasmo przenoszenia z definicji odnosi się do częstotliwości, czyli do tego, jak szeroki zakres tonów od najniższych do najwyższych głośnik jest w stanie wiernie odtworzyć. Czasem intuicyjnie ktoś myśli o napięciu, bo głośnik zasilany jest sygnałem elektrycznym. Jednak zakres napięć elektrycznych opisuje raczej czułość, moc znamionową, impedancję i warunki zasilania wzmacniacza, a nie pasmo przenoszenia. Można mieć dwa głośniki z identycznym dopuszczalnym napięciem zasilania, ale o zupełnie innym zakresie częstotliwości, które poprawnie odtwarzają. Podobnie z ciśnieniem akustycznym: głośnik oczywiście generuje zmiany ciśnienia akustycznego w powietrzu, a my mierzymy to jako poziom ciśnienia akustycznego SPL w dB. Pasmo przenoszenia nie mówi jednak o tym, jak duże jest to ciśnienie, tylko przy jakich częstotliwościach jest ono utrzymywane w zadanej tolerancji. Natężenie akustyczne to z kolei wielkość energetyczna, związana z przepływem energii fali dźwiękowej przez jednostkę powierzchni. W praktyce użytkowej w nagłośnieniu, aparatach słuchowych czy słuchawkach bardziej operuje się poziomem ciśnienia akustycznego i charakterystyką częstotliwościową niż natężeniem. Typowym błędem myślowym jest mieszanie parametru „ile” (poziom, moc, ciśnienie) z parametrem „dla jakich tonów” (częstotliwość). Pasmo przenoszenia zawsze odpowiada na to drugie pytanie. Dlatego w katalogach i dokumentacji technicznej według dobrych praktyk branżowych podaje się je jako zakres częstotliwości z dopiskiem tolerancji w dB, a nie jako zakres napięć, ciśnień czy natężeń.