Jeżeli w próbie SISI liczba wykrytych przyrostów natężenia prezentowanego sygnału wynosi 80%, to wynik ten wykazuje na uszkodzenie
Wynik 80% w próbie SISI bardzo jednoznacznie wskazuje na uszkodzenie ślimakowe, czyli tzw. niedosłuch odbiorczy pochodzenia ślimakowego. Próba SISI (Short Increment Sensitivity Index) bada tzw. rekrutację głośności – czyli nienormalnie szybki przyrost wrażenia głośności przy niewielkim zwiększaniu natężenia bodźca. U zdrowej osoby albo przy uszkodzeniach przewodzeniowych (błona bębenkowa, kosteczki ucha środkowego) małe przyrosty natężenia, rzędu 1 dB, są zwykle słabo wykrywalne, więc wynik SISI jest niski, np. 0–20%. Natomiast przy typowym uszkodzeniu ślimaka, szczególnie komórek rzęsatych zewnętrznych, próg słyszenia jest podwyższony, ale dynamika słyszenia jest zawężona i pojawia się właśnie rekrutacja. Pacjent zaczyna wtedy bardzo dobrze wykrywać małe przyrosty natężenia – stąd wartości SISI powyżej 60–70% uznaje się w praktyce klinicznej za typowe dla uszkodzenia ślimakowego. W protokołach audiologicznych i według klasycznych opracowań (np. Jerger, standardowe podręczniki audiologii) przyjmuje się, że wynik powyżej około 70% przemawia za lokalizacją ślimakową, natomiast wartości bardzo niskie sugerują uszkodzenie pozaślimakowe lub przewodzeniowe. W praktyce gabinetu protetyka słuchu taka informacja jest bardzo cenna: jeśli widzimy audiogram z ubytkiem odbiorczym i do tego wysokie SISI, to wzmacnianie w aparacie słuchowym trzeba planować ostrożnie, z uwzględnieniem rekrutacji, stosując dobre reguły kompresji (np. NAL-NL2) i unikając zbyt dużego przyrostu głośności w okolicach progów dyskomfortu. Moim zdaniem warto kojarzyć: wysoki SISI = ślimak, niska SISI = raczej pozaślimak lub przewodzeniowo.
W tym zadaniu łatwo pomylić miejsce uszkodzenia, bo pytanie dotyczy testu nadprogowego, a wiele osób automatycznie myśli o błonie bębenkowej czy kosteczkach. Próba SISI w ogóle nie służy do oceny struktur przewodzeniowych, takich jak błona bębenkowa czy łańcuch kosteczek ucha środkowego. Te elementy wpływają głównie na przewodzenie dźwięku do ślimaka, więc dają niedosłuch przewodzeniowy, ale nie zmieniają w typowy sposób zjawiska rekrutacji głośności. Przy uszkodzeniach błony bębenkowej albo kosteczek wynik SISI jest zazwyczaj niski, bo próg słyszenia jest podwyższony, natomiast charakter nadprogowy pozostaje zbliżony do normy – pacjent nie wykrywa tak dobrze małych przyrostów natężenia. Podobnie określenie „uszkodzenie pozaslimakowe” odnosi się głównie do nerwu słuchowego i dalszej drogi słuchowej (kąt mostowo-móżdżkowy, pień mózgu itd.). W takich uszkodzeniach zwykle obserwuje się brak lub osłabienie rekrutacji, a w testach nadprogowych, w tym w SISI, wyniki bywają niskie, z dużą zmiennością i często zaburzonym rozpoznawaniem mowy. Typowy błąd myślowy polega na tym, że skoro wynik jest „wysoki”, to ktoś automatycznie kojarzy to z większym uszkodzeniem całego narządu słuchu albo z „poważniejszą” lokalizacją, na przykład pozaślimakową. Tymczasem w audiologii liczy się nie tyle wielkość ubytku, co charakter funkcjonalny – a wysoka wykrywalność małych przyrostów natężenia jest właśnie cechą uszkodzenia ślimakowego, nie przewodzeniowego i nie nerwowego. Dobra praktyka kliniczna mówi jasno: jeśli SISI jest wysokie, myślimy o ślimaku; jeśli niskie przy niedosłuchu odbiorczym, wtedy dopiero podejrzewamy lokalizację pozaślimakową i zlecamy dalszą diagnostykę (ABR, MRI). Dlatego odpowiedzi związane z błoną bębenkową, kosteczkami i ogólnym „pozaslimakowym” uszkodzeniem nie pasują do przedstawionego wyniku 80%.